czwartek, 8 sierpnia 2013

Harry #3

C.D :
- Wiesz, że nie mogę. - powiedział
- No widzisz. Więc nie mamy o czym gadać. A teraz wyjdź ! - oznajmiłam
- Nie mogę, to też moja sypialnia. - powiedział z uśmiechem.
- W porządku, to ja wyjdę - i zrobiłam to co powiedziałam. Zeszłam do kuchni. Pomyślałam, że zamówię pizze, bo nie chciało mi się nic robić. Po 15 - 20 min dostawca już był. Zaczęłam już jeść.
- Dasz trochę ? - zapytał Niall wchodząc do kuchni.
- Hmm... niech pomyślę. - szepnęłam
- No nie męcz mnie i tak wiem, że mi dasz. - powiedział z cwaniackim uśmieszkiem.
- Tobie zawsze. - powiedziałam i pochłonęłam pizzę razem z Horan'em.
Potem poszłam do koleżanki i czas jakoś zleciał. Myślałam, że sytuacja się uspokoiła, ale w domu Harry znowu zasypywał mnie swoimi pytaniami.
- Kochanie, damy jakoś radę... przecież wiesz. Możemy być szczęśliwi pomimo tego, że udaję faceta Tay. - powiedział
- Od dzisiaj, a właściwie od wczoraj, masz do mnie mówić po imieniu i nic nie będzie w porządku jeśli ty będąc ze mną całujesz Taylor. Przykro mi Harry... - oznajmiłam i poszłam się położyć.
                                             *Następny dzień* :
Rano oglądałam wiadomości, Harry'ego nie było w domu. Moje najgorsze myśli to to, że może znowu obściskuje się z Tay. Włączyłam telewizję. Był tam Harry i Tay, już chciałam przełączyć, ale Harry zaczął mówić :
"Chcę wszystkim powiedzieć, że Taylor Swift... jest... jest ... ze mną bardzo szczęśliwa, tak jak ja z nią"
A ja tak bardzo liczyłam na to, że w końcu powie prawdę. Po kilku godzinach pojawił się w domu.
- Nie zły z Ciebie aktor. - powiedziałam płacząc
- Widzisz, ze próbowałem, ale nie mogłem im powiedzieć.
- Ok... Teraz ja Ci coś powiem... uznałam, że musisz wiedzieć iż dzisiaj wyjeżdżam do Polski.  - oznajmiłam
- Co ? Ty żartujesz, prawda ? - zapytał
- Mówię całkiem poważnie, już jestem spakowana, Lou zaraz odwozi mnie na lotnisko. - powiedziałam i poszłam się pożegnać z chłopcami.
- Niall, trzymaj się, żarłoczku ♥ - powiedziałam i mocno go przytuliłam.
- Liam, mój ty chłopczyku... pilnuj chłopców. - powiedziałam ze łzami w oczach.
- Zayn... - zaczęłam i wpadłam w płacz... mocno się w niego wtuliłam.
- Z Tobą się pożegnam na lotnisku - powiedziałam do Lou.
- Kocham was chłopcy.
- Ale wrócisz do nas ? - zapytał Niall
- Czas pokaże. - oznajmiłam
- Musisz mi obiecać, że wrócisz ! - krzyknął blondasek
- To zależy od Harry'ego. - szepnęłam i ruszyłam z Lou do samochodu.
- Nie pożegnałaś się z Harry'm. powiedział Louis, pakując moją walizkę do auta.
- Nie wiem czy to dobrze... ale już trudno.. - odpowiedziałam.
- Możesz jeszcze iść. On Cię naprawdę kocha. - powiedział
- Gdyby tak było, zrobiłby to o co prosiłam ;c - jedziemy już ? - dodałam i ruszyliśmy.
W drodze na lotnisko myślałam o Harry'm. Już za nim tęsknie... przyznam Lou rację, że źle zrobiłam nie żegnając go.
C.D.N.
***********************************
Jak wam się podoba ?

6 komentarzy: