C.D.
- Liam, a co na to moja mama? Boję się reakcji rodziców... - mówiłam.
- Nie kazałem Ci się zgadzać. - powiedział znowu się denerwując.
- Przepraszam, ale nie o to chodzi, kochanie ja bardzo chcę tego ślubu, ale mama i tata muszą się o tym szybko dowiedzieć... ty ich nie znasz.
- Dobrze, więc możemy pojechać teraz.
- A my możemy przy okazji jechać z wami i oznajmić, że jestem z Niall'em ? - zapytała Angie
- Oni jeszcze nie wiedzą ? - zapytałam krzycząc.
- Jedziemy ! - oznajmił Liam. 20 min później byliśmy na miejscy, przywitałam się z rodzicami i przedstawiłam chłopaków. Usiedliśmy, a tata poszedł zrobić kawę.
- Mamo, bo wiesz... - zaczęłam.
- Ja i Niall jesteśmy razem. - wtrąciła się Angie.
- Dziecko ! Przecież on ma 20 lat ! - powiedziała mama.
- ale ja go bardzo kocham, a poza tym 4 lata to nie jest dużo ! - oznajmiła i przytuliła się do niego.
- Widzisz kochanie ? Jak powiemy im o nas to będzie ogień na dachu ! - szepnęłam do Liam'a... ale na tyle głośno, że mama usłyszała.
- Ale ja wiem, że jesteście parą. - odezwała się.
- Wiem, ale ja i Liam...
- Spodziewacie się dziecka ?
- Nie mamo nie, jeszcze nie teraz.
- No to o co chodzi.
- Ja i Liam bierzemy ślub ! - wykrztusiłam to w końcu.
- Nie wierzę.
- W co nie wierzysz ? - zapytał tata, który wchodził do salonu a kawą na tacy.
- Nasza mała córeczka wychodzi za mąż.
- Angie ? Jesteś jeszcze za młoda. - powiedział tata
- Nie ja tylko twoja druga mała większa córeczka.
- Bierzesz ślub z Liam'em ? - zapytał.
- Tak !!!!!!!!!!!!!!!! Ile razy mam to powtarzać.
- Ale jesteś pewna swojej decyzji ? Przecież on jest gwiazdą ! I tak Cię niedługo zostawi !
- Tato ! On nie jest taką gwiazdą jak inni ! On jest moją gwiazdką na niebie, kocham go i wiem jaki jest.
- Nie trzeba kochanie, wiedziałem, że to nie leży po stronie młodości tylko po mojej, to moja wina... nie lubią mnie, twoi rodzice mnie po prostu nie akceptują.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnhjieuJF2R9Xv42FO-q_YS-8Hj6DuM9fPtCZy0RYmWEUL53OnNeAQo9dySQtWe5cuCgFsF6dK0eWySR8AHdfDm9h84_HebNEQStnzt-GwpBupVRytS9jyuBq3AJjcTWUFZdThMFJoJ8Y/s1600/liam-payne-crying-460x289.jpg
- Widzicie co robicie z najważniejszym dla mnie człowiekiem na Ziemi ? Jesteście okropni... nie wiecie jaki on jest w środku ! Nie jest pieprzoną nierozpieszczoną gwiazdeczką tak jak inni ! On jest kochanym facetem, a to, że nie chcecie go w swojej rodzinie jest chore ! Wezmę z nim ślub i będziemy razem do końca czy wam się to podoba czy nie ! - wszystko to wykrzyczałam i wyszłam z nim z tego chorego domu !
W aucie :
- Liam przepraszam Cię za rodziców, ale oni Cię nie znają są inni, ale to ich nie usprawiedliwia wiem... Ale pamiętaj, że ja bardzo Cię kocham...
http://www.bloblo.pl/image/397217/oryginal/Liam-Wallpaper-liam-payne-32527166-1280-1024.jpg
- Też Cię kocham...
- Może im przejdzie... a jak nie już nigdy w życiu się do nich nie odezwę.
- Kochanie nie chcę, żeby przeze mnie twoje relacje z rodzicami się zepsuły, ja ci tylko przeszkadzam w życiu.
- Nie mów tak ! Jesteś jedyną osobą na której tak mi zależy... nawet mój EX chłopak nie był dla mnie tak ważny jak TY !
- Co porobimy w domu, żeby się oderwać od tego świata ?
- Może poleżymy, a potem pooglądamy jakiś horrorek ?
- Z tobą zawsze.
**W domu* :
Poszłam poszukać filmów, a Liam czekał na mnie w sypialni.
Wchodzę do pokoju, a tam :
http://2.bp.blogspot.com/-rIVdMsZEZfg/UazVkr83uJI/AAAAAAAAAt0/a89PhOq0dO4/s1600/1d_challengs__day_one__favourite_liam_payne_quote_by_shayhart-d58ve5p.jpg
- Boże, doprowadzasz mnie do zawału.
- Czemu on ? A nie ja ? Czemu Bóg ?
- Hahaa tak się mówi mój idioto. - powiedziałam i zaczęłam go całować.
http://i.pinger.pl/pgr222/a6f48c29000342a54fb17549/tumblr_ly3xekAFw01rn4o0uo1_500.jpg
Potem tak jak się umówiliśmy oglądaliśmy horror. W jego męskich, silnych ramionach czułam się jak w niebie, ale za razem bezpiecznie... Zajadaliśmy się truskawkami z bitą śmietaną.
- Dobrze, że nie ma tu Horan'a... - zaczęłam się śmiać.
- Masz rację. - i śmialiśmy się razem.
- To kiedy bierzemy ten ślub ? - zapytałam.
- Chciałbym jeszcze na lato... co ty na lipiec ? - zapytał
- Między miesiącami naszych urodzin.
- Czerwiec i sierpień. ( Ps. ja na serio mam w czerwcu xD )
- Och. -głęboko westchnęłam i pocałowałam Liam'a w policzek.
- Nie wierzę, że już biorę ślub. - powiedziałam i przejechałam ręką po jego udzie.
- Wiesz co ? Nie wyobrażam sobie tego, że ktoś mógłby mi Cię teraz zabrać, albo, że sam odchodzisz... chyba bym się zabiła.
- Zabrać ? w jakim sensie ?
- Że pojawiła by się jakaś dziewczyna i pokochałbyś ją bardziej niż mnie.
- Więc tak... nigdy nie będzie takiej dziewczyny, a zostawić Cię ? NIGDY.
C.D.N.
******************************************************************
Przepraszam was, ale naprawdę nie mam weny, a co dopiero motywacji ! Kiedyś po 15 komentarzy, a teraz 2 ? Co z wami ? :(((
sobota, 21 września 2013
czwartek, 19 września 2013
Cz. #13
C.D.
- Liam, nie sądzisz, że to się dzieje za szybko ? - zapytałam, a wszyscy swoje słodkie "oooo" zamienili na groźne "uuuu".
- Kochanie... - zaczął zaskoczony chłopak i wyszedł z pokoju.
- Naprawdę tego nie chcesz ? - zapytała Angie...
- Ja jakbym miała 19 lat to od razu brałabym się za mojego Niall'erka
- Dzięki...- powiedział blondynek
- Angie ! Małżeństwo to nie... to nie zabawa to poważna decyzja, a teraz przepraszam, ale muszę iść porozmawiać z Liam'em. - powiedziałam i poszłam na górę do naszej sypialni. Zapukałam :
- Mogę wejść... ?
- Przecież to też Twój pokój...
- Jesteś zły ? - zapytałam siadając obok niego.
- Raczej smutny...Nie rozumiem, dlaczego mi odmówiłaś ? Już masz mnie dość, nie kochasz mnie... rozumiem.
- Liam natychmiast przestań tak mówić.
- Dlaczego, powiedz dlaczego.
- Kochanie... bardzo Cię kocham i nigdy nie przestanę, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu.
- To czemu mi odmówiłaś ? - przerwał mi.
- A czy ja powiedziałam "NIE" do cholery !
- Nie krzycz na mnie.
- Przepraszam... ale nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć.
- Po prostu... czemu ? Nie chcesz ze mną ślubu ? Albo może chcesz ze mną żyć bez ślubu ? Powiedz mi szczerze.
- Skarbie... pragnę zostać Twoją żoną i mieć zaszczyt nazywać się Panią Payne... ale...
- Ale ? Co ?
- Ale... to za szybko, naprawdę boję się Liam. Jak to będzie... Twoja kariera...
- Co ty do mnie mówisz ? Jesteś ważniejsza od jakiejś kariery !
- Przepraszam, nie powinnam tego mówić, chcę za Ciebie wyjść. - wtedy Liam założył mi brylantowy pierścionek na palec...
- Już jesteś moją panią Payne. - powiedział i mnie pocałował. Ogłosiliśmy wszystkim, że planujemy ślub, tylko nie wiem jak przyjmie to moja mama...
*****************************************************************
Przepraszam za długą nieobecność i za tak krótką część ale muszę zrobić lekcje i się nauczyć... :///
- Liam, nie sądzisz, że to się dzieje za szybko ? - zapytałam, a wszyscy swoje słodkie "oooo" zamienili na groźne "uuuu".
- Kochanie... - zaczął zaskoczony chłopak i wyszedł z pokoju.
- Naprawdę tego nie chcesz ? - zapytała Angie...
- Ja jakbym miała 19 lat to od razu brałabym się za mojego Niall'erka
- Dzięki...- powiedział blondynek
- Angie ! Małżeństwo to nie... to nie zabawa to poważna decyzja, a teraz przepraszam, ale muszę iść porozmawiać z Liam'em. - powiedziałam i poszłam na górę do naszej sypialni. Zapukałam :
- Mogę wejść... ?
- Przecież to też Twój pokój...
- Jesteś zły ? - zapytałam siadając obok niego.
- Raczej smutny...Nie rozumiem, dlaczego mi odmówiłaś ? Już masz mnie dość, nie kochasz mnie... rozumiem.
- Liam natychmiast przestań tak mówić.
- Dlaczego, powiedz dlaczego.
- Kochanie... bardzo Cię kocham i nigdy nie przestanę, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu.
- To czemu mi odmówiłaś ? - przerwał mi.
- A czy ja powiedziałam "NIE" do cholery !
- Nie krzycz na mnie.
- Przepraszam... ale nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć.
- Po prostu... czemu ? Nie chcesz ze mną ślubu ? Albo może chcesz ze mną żyć bez ślubu ? Powiedz mi szczerze.
- Skarbie... pragnę zostać Twoją żoną i mieć zaszczyt nazywać się Panią Payne... ale...
- Ale ? Co ?
- Ale... to za szybko, naprawdę boję się Liam. Jak to będzie... Twoja kariera...
- Co ty do mnie mówisz ? Jesteś ważniejsza od jakiejś kariery !
- Przepraszam, nie powinnam tego mówić, chcę za Ciebie wyjść. - wtedy Liam założył mi brylantowy pierścionek na palec...
- Już jesteś moją panią Payne. - powiedział i mnie pocałował. Ogłosiliśmy wszystkim, że planujemy ślub, tylko nie wiem jak przyjmie to moja mama...
*****************************************************************
Przepraszam za długą nieobecność i za tak krótką część ale muszę zrobić lekcje i się nauczyć... :///
czwartek, 12 września 2013
Cz. #12
C.D.
Byłam wściekła na Niall'a, za moją siostrę, no ale cóż jak sama chciała, to może rzeczywiście nie będę się wtrącała... Angie tak naprawdę ma inny charakter niż ja, może potrzebowała tego wcześniej? Daruję im, ale jak on zrobi jej dziecko to go uduszę !
*Następny dzień*
Leżałam rano w łóżku z Liam'em...
- Hej kochanie, jak się spało ? - zapytał mój ideał
- Z Tobą zawsze mi cudownie.
- Poczekaj, zaraz przyjdę. - oznajmił i wyleciał jak strzała z pokoju w samych bokserkach. Gdy wrócił, już wiedziałam o co chodzi.
- Wszystkiego najlepszego skarbie i żebyś ze mną wytrzymała całe życie. - zaśmiał się, pocałował mnie i wręczył pudełko z prezentem.
- Ten pocałunek by mi wystarczył, przecież wiesz... dlaczego kupiłeś mi jeszcze prezent, który z pewnością kosztował fortunę.
- Kochanie, nawet nie zobaczyłaś. - a więc otworzyłam pudełko a moim oczom ukazał się najpiękniejszy naszyjnik jaki kiedykolwiek widziałam.
- Bożee, Liam !
- To Boże czy Liam ?
- To prawdziwe diamenty ?
- Najprawdziwsze.
- Wiesz, że nie musiałeś ?
- Wiem, że musiałem, ale to i tak nawet w połowie nie ukazuje miłości i uczucia, którym Cię darzę.
- Jesteś taki uroczy, tylko zastanawiam się dlaczego wybrałeś akurat mnie, jestem tylko zwykłą dziewczyną.
- Nie prawda ! Jesteś aż niesamowitą dziewczyną i bardzo Cię kocham.
- Ale ja Cię bardziej.
- Nie ja Cię bardziej.
- Liam mam dziś urodziny nie kłóć się ze mną.
- No dobrze więc kochamy się równo ! - krzyknął. - Ale ja Cię trochę bardziej - szepnął.
- Słyszałam to wiesz ?
- Miałaś to usłyszeć.
- Idziemy coś zjeść ?
- Nie. Dzisiaj jest Twój dzień więc ty się niczym nie przejmuj, ja Cię zabieram do restauracji.
A więc ubrałam się i czekałam aż Liam się wyszykuje. Zeszliśmy do kuchni. Siedziała tam Angie z Niall'em.
Rozmawiali o czymś, ale nie wiem o czym, bo jak przyszliśmy to przestali.
- Hej, co ty tu już robisz ? - zapytałam dając całusa policzek Angie na powitanie.
- A przyszłam do Niall'a.
- Aha... a no właśnie hej blondasku. - powiedziałam i również pocałowałam go w policzek.
- Gdzie idziecie ? - zapytał Niall.
- Coś zjeść na mieście. - Potem wyszliśmy. Liam zabrał mnie do najlepszej restauracji w Londynie, on tak się stara... mam szczęście, że na niego trafiłam.
- Jak tak teraz sobie o nas pomyślę, to stwierdzam, że nie mogłam trafić lepiej, Jesteś najlepszy.
- Mówisz tak, bo jeszcze nie poznałaś tego lepszego.
- A nawet jakby był lepszy ? To co z tego moim księciem i spełnieniem marzeń jesteś Ty i będę z Tobą na zawsze.
- Na zawsze to mocne słowa, jesteś tego pewna ?
- A ty masz wątpliwości ?
- No wiesz mogę Ci się szybko znudzić.
- Jak chłopak, który kupuje mi diamentowy naszyjnik, który z pewnością kosztował więcej, niż ja zarobię przez całe życie, jak taki chłopak, który zabiera mnie do najlepszej restauracji w mieście i który jako jedyny pamięta o moich urodzinach, może mi się znudzić ? Jesteś perfekcyjny...
- Staram się jak mogę, żebyś nie przestała mnie kochać.
- I nie przestanę.
Po godzinie wróciliśmy do domu.
- Hej - przywitałam się z Harry'm, Louis'em i Zayn'em. I co ? I nic. żaden nie pamięta ! To przykre. Cały dzień chodziłam zła i nie odzywałam się do nikogo oprócz Liam'a. Właśnie miałam się iść kąpać, kiedy Liam wpadł do naszej sypialni.
- Kochanie, musisz nam pomóc, Niall się zaciął i strasznie leci mu krew z ręki. - gdy mój Liaś to powiedział, zbiegłam na dół jakby coś się paliło, biegłam i gdy doszłam do kuchni, na środku stał Niall..
- No cześć. - zaczął. A ja stałam i patrzyłam jak wryta.
- WSZYSTKIEGOO NAJLEPSZEGO !!!! - krzyknęli wszyscy wyskakując z kryjówek.
Byli tam dosłownie wszyscy ! Zayn, Niall, Lou, Harry, Angie, Moim znajomi, El, Perrie, WSZYSCY !
Najpierw złożyli mi życzenia. Ale co było dziwne ? że nigdzie nie widziałam Liam'a.
Wszyscy ucichli, Niall zaczął grać na gitarze, a Liam chodził po schodach śpiewając 100 lat, a gdy doszedł do mnie wyśpiewał mi "Little Things"
- Ty wiedziałeś ? - zapytałam go.
- On to zorganizował. - wyjaśnił Niall.
- Jesteś niesamowity. - powiedziałam i Liam uklęknął przede mną. Wyciągnął małe pudełko z kieszeni.
- Skarbie, zostaniesz moją żoną ? - zapytał
- Ooooo... - powiedzieli zgromadzeni.
C.D.N.
********************************************************************
Dziękuję Klaudii za to, że mnie tak wspiera. A tu są te fakty o mnie :D
1. Mam na imię Patrycja
2. Mam 13 lat.
3. Moim ulubieńcem z 1D jest Niall, on jest moim życiem.
4. Directioner jestem od 1 roku i około 8 mies.
5. Powoli staję się również Mixer.
6. Kocham Pezz *_*
7. Ostatio nawet polubiłam Eleanor.
8. Najbardziej kocham Danielle ♥
9. Oprócz 1D ♥ I LM <33 Słucham tych osóbek : Olly Murs, Carly R. Jepsen, Ellie Goulding, Bruno Mars, Taylor Swift, Kamil Bednarek, Eweliny Lisowskiej itp.
10. Lubię spokojnie piosenki.
11. Mój ulubiony napój to sok z kaktusa.
12. Ulubiony kolor to niebieski.
13. Lubię 2 piosenki TW - To straszne no ale cóż !
14.Wolę Horrory od Komedii
15. Dobrze się uczę.
16. Kocham chałwę i bajaderki !
17. Mam 5 - rodzeństwa.
18. Moim marzeniem jest przytulić się do Niall'a
19.Mam psa i świnkę morską.
20. Kocham moją nową klasę.
21. Mam jedną najlepszą przyjaciółkę.
22. Kocham moje siostry Directioner ! ♥♥
23. Moja 4 - letnia sis jest Directioner i kocha Harry'ego, dostała od mojej straszej siostry poduszkę z Hazzą na urodzinki.
24. Mój najlepszy sposób na rozrywkę to :
Wygłupianie się ze starszą siostrą.
Nie wiem co więcej pisać.. xD to i tak dużo :D Może kiedyś dodam zdjęcie mojej brzydkiej gęby, albo dodam teraz, tylko nie chciałabym hejtów :cc A z drugiej strony moja sis ze swoim mężem :
Zdj. :
Byłam wściekła na Niall'a, za moją siostrę, no ale cóż jak sama chciała, to może rzeczywiście nie będę się wtrącała... Angie tak naprawdę ma inny charakter niż ja, może potrzebowała tego wcześniej? Daruję im, ale jak on zrobi jej dziecko to go uduszę !
*Następny dzień*
Leżałam rano w łóżku z Liam'em...
- Hej kochanie, jak się spało ? - zapytał mój ideał
- Z Tobą zawsze mi cudownie.
- Poczekaj, zaraz przyjdę. - oznajmił i wyleciał jak strzała z pokoju w samych bokserkach. Gdy wrócił, już wiedziałam o co chodzi.
- Wszystkiego najlepszego skarbie i żebyś ze mną wytrzymała całe życie. - zaśmiał się, pocałował mnie i wręczył pudełko z prezentem.
- Ten pocałunek by mi wystarczył, przecież wiesz... dlaczego kupiłeś mi jeszcze prezent, który z pewnością kosztował fortunę.
- Kochanie, nawet nie zobaczyłaś. - a więc otworzyłam pudełko a moim oczom ukazał się najpiękniejszy naszyjnik jaki kiedykolwiek widziałam.
- Bożee, Liam !
- To Boże czy Liam ?
- To prawdziwe diamenty ?
- Najprawdziwsze.
- Wiesz, że nie musiałeś ?
- Wiem, że musiałem, ale to i tak nawet w połowie nie ukazuje miłości i uczucia, którym Cię darzę.
- Jesteś taki uroczy, tylko zastanawiam się dlaczego wybrałeś akurat mnie, jestem tylko zwykłą dziewczyną.
- Nie prawda ! Jesteś aż niesamowitą dziewczyną i bardzo Cię kocham.
- Ale ja Cię bardziej.
- Nie ja Cię bardziej.
- Liam mam dziś urodziny nie kłóć się ze mną.
- No dobrze więc kochamy się równo ! - krzyknął. - Ale ja Cię trochę bardziej - szepnął.
- Słyszałam to wiesz ?
- Miałaś to usłyszeć.
- Idziemy coś zjeść ?
- Nie. Dzisiaj jest Twój dzień więc ty się niczym nie przejmuj, ja Cię zabieram do restauracji.
A więc ubrałam się i czekałam aż Liam się wyszykuje. Zeszliśmy do kuchni. Siedziała tam Angie z Niall'em.
Rozmawiali o czymś, ale nie wiem o czym, bo jak przyszliśmy to przestali.
- Hej, co ty tu już robisz ? - zapytałam dając całusa policzek Angie na powitanie.
- A przyszłam do Niall'a.
- Aha... a no właśnie hej blondasku. - powiedziałam i również pocałowałam go w policzek.
- Gdzie idziecie ? - zapytał Niall.
- Coś zjeść na mieście. - Potem wyszliśmy. Liam zabrał mnie do najlepszej restauracji w Londynie, on tak się stara... mam szczęście, że na niego trafiłam.
- Jak tak teraz sobie o nas pomyślę, to stwierdzam, że nie mogłam trafić lepiej, Jesteś najlepszy.
- Mówisz tak, bo jeszcze nie poznałaś tego lepszego.
- A nawet jakby był lepszy ? To co z tego moim księciem i spełnieniem marzeń jesteś Ty i będę z Tobą na zawsze.
- Na zawsze to mocne słowa, jesteś tego pewna ?
- A ty masz wątpliwości ?
- No wiesz mogę Ci się szybko znudzić.
- Jak chłopak, który kupuje mi diamentowy naszyjnik, który z pewnością kosztował więcej, niż ja zarobię przez całe życie, jak taki chłopak, który zabiera mnie do najlepszej restauracji w mieście i który jako jedyny pamięta o moich urodzinach, może mi się znudzić ? Jesteś perfekcyjny...
- Staram się jak mogę, żebyś nie przestała mnie kochać.
- I nie przestanę.
Po godzinie wróciliśmy do domu.
- Hej - przywitałam się z Harry'm, Louis'em i Zayn'em. I co ? I nic. żaden nie pamięta ! To przykre. Cały dzień chodziłam zła i nie odzywałam się do nikogo oprócz Liam'a. Właśnie miałam się iść kąpać, kiedy Liam wpadł do naszej sypialni.
- Kochanie, musisz nam pomóc, Niall się zaciął i strasznie leci mu krew z ręki. - gdy mój Liaś to powiedział, zbiegłam na dół jakby coś się paliło, biegłam i gdy doszłam do kuchni, na środku stał Niall..
- No cześć. - zaczął. A ja stałam i patrzyłam jak wryta.
- WSZYSTKIEGOO NAJLEPSZEGO !!!! - krzyknęli wszyscy wyskakując z kryjówek.
Byli tam dosłownie wszyscy ! Zayn, Niall, Lou, Harry, Angie, Moim znajomi, El, Perrie, WSZYSCY !
Najpierw złożyli mi życzenia. Ale co było dziwne ? że nigdzie nie widziałam Liam'a.
Wszyscy ucichli, Niall zaczął grać na gitarze, a Liam chodził po schodach śpiewając 100 lat, a gdy doszedł do mnie wyśpiewał mi "Little Things"
- Ty wiedziałeś ? - zapytałam go.
- On to zorganizował. - wyjaśnił Niall.
- Jesteś niesamowity. - powiedziałam i Liam uklęknął przede mną. Wyciągnął małe pudełko z kieszeni.
- Skarbie, zostaniesz moją żoną ? - zapytał
- Ooooo... - powiedzieli zgromadzeni.
C.D.N.
********************************************************************
Dziękuję Klaudii za to, że mnie tak wspiera. A tu są te fakty o mnie :D
1. Mam na imię Patrycja
2. Mam 13 lat.
3. Moim ulubieńcem z 1D jest Niall, on jest moim życiem.
4. Directioner jestem od 1 roku i około 8 mies.
5. Powoli staję się również Mixer.
6. Kocham Pezz *_*
7. Ostatio nawet polubiłam Eleanor.
8. Najbardziej kocham Danielle ♥
9. Oprócz 1D ♥ I LM <33 Słucham tych osóbek : Olly Murs, Carly R. Jepsen, Ellie Goulding, Bruno Mars, Taylor Swift, Kamil Bednarek, Eweliny Lisowskiej itp.
10. Lubię spokojnie piosenki.
11. Mój ulubiony napój to sok z kaktusa.
12. Ulubiony kolor to niebieski.
13. Lubię 2 piosenki TW - To straszne no ale cóż !
14.Wolę Horrory od Komedii
15. Dobrze się uczę.
16. Kocham chałwę i bajaderki !
17. Mam 5 - rodzeństwa.
18. Moim marzeniem jest przytulić się do Niall'a
19.Mam psa i świnkę morską.
20. Kocham moją nową klasę.
21. Mam jedną najlepszą przyjaciółkę.
22. Kocham moje siostry Directioner ! ♥♥
23. Moja 4 - letnia sis jest Directioner i kocha Harry'ego, dostała od mojej straszej siostry poduszkę z Hazzą na urodzinki.
24. Mój najlepszy sposób na rozrywkę to :
Wygłupianie się ze starszą siostrą.
Nie wiem co więcej pisać.. xD to i tak dużo :D Może kiedyś dodam zdjęcie mojej brzydkiej gęby, albo dodam teraz, tylko nie chciałabym hejtów :cc A z drugiej strony moja sis ze swoim mężem :
Zdj. :
środa, 11 września 2013
11 część dla Klaudii ♥
Ta część jest zadedykowana dla Klaudii Świerczyńskiej... Bo jesteś moim najczęstszym gościem i pokazujesz mojego bloga znajomym i jestem Ci za to wdzięczna :) --->
C.D. :
Poszliśmy na obiecane lody... Ja z Liam'em i Angie z Niall'em wzięliśmy po większej porcji... w sensie, że każda z par miała jednej duże lody ! To było słodkie, nawzajem się karmiliśmy... Liam jest kochany. Po zjedzeniu lodów, jeszcze siedzieliśmy w parku i rozmawialiśmy... Podszedł do nas Niall i zapytał czy może ze mną porozmawiać, zgodziłam się i Liam zostawił nas samych, doszedł do Angie kilka ławek dalej.
- No co jest ? - zapytałam
- Chciałem Ci podziękować.
- Za co ?
- Za to, że wyjaśniłaś mi wszystko o Harry'm i Angie... gdybym ją stracił przez zdradę, której nie było... sama wiesz o co chodzi.
- Tak wiem, ale to nic takiego, dla przyjaciół wszytko. - powiedziałam i go przytuliłam
- Cieszę się, że was poznałem...
- Ja jeszcze bardziej, uwierz.
Niall poszedł do Angie, więc Liam tez już zmierzał w moją stronę, potem zauważyłam, że Harry też do mnie idzie, gdy zauważył Liam'a przyśpieszył i był przy mnie pierwszy... usiadł obok i obojął mnie ramieniem.
- Możesz już iść. - powiedział groźnie Liam
- Ja się nigdzie nie wybieram - odpowiedział Hazz i popatrzył w niebo..
- No to się przesuń. - A Harry nic..
- Chodź skarbie. - powiedział i złapał mnie za rękę. przesiedliśmy się na inną ławkę.
- Kocham jak jesteś o mnie zazdrosny.
- Dziękuję.
- Och... mam ochotę na popcorn... - powiedziałam, bo to było od wczoraj nasze tajne hasło na igraszki.
- Ja też.. to co prysznic razem ?
- Z chęcią. - poszliśmy do domu. Rozebrałam się, po czym zabrałam się za Liam'a... najpierw namiętnie się całowaliśmy po czym przeszliśmy pod prysznic. Kocham go, nie mogłabym sobie tego inaczej wyobrazić... ta chwila była magiczna :
http://obrazki.joe.pl/sub_images/para-pod-prysznicem.gif
Po "kąpieli" zaczęliśmy się wycierać... usiedliśmy na łóżku w białych szlafrokach :
- To było piękne. - szepnęłam
- Powtórzymy to kiedyś ?
- Oczywiście. - Liam położył się na mnie.
- Liam nie... - zaczęłam się śmiać..
- Ale czemu ?
- Nie są zamknięta drzwi, a jak reszta ekipy przyjdzie ?
- Nie ma problem - powiedział i zamkną drzwi a kluczyk położył na szafce nocnej.
- Jesteś idealny.
- Nie jestem, ale dziękuję.
http://img.likely.pl/photo/large/20121218/zakochani-na-lozku-likely-pl-7ec71dd1.jpeg
Każda chwila z nim jest najwspanialsza w moim życiu !
*U Angie i Niall'a*
Wrócili do domu...
- Angie chcesz tego ?
- Chcę, ale się boję.
- Mamy zabezpieczenia !
- Wiem, ale nigdy tego nie robiłam
- Dasz radę... obiecuję, będę ostrożny.
- Kocham Cię.
- Ja Cię bardziej. ! To dziś Angie zdecydowała się na swój pierwszy raz... pierwszy raz z Niall'em.
http://i.pinger.pl/pgr222/a6f48c29000342a54fb17549/tumblr_ly3xekAFw01rn4o0uo1_500.jpg
- Co ja zrobiłam ? - mamrotała pod nosem.
- Co jest Angie ? - zapytałam
- A nie będziesz zła ?
- O ile nie zrobiłaś czegoś głupiego to nie.
- Nie jestem już dziewicą.
- NIALL !!!!!!!!!!!!!!!! - krzyknęłam na cały dom.
- Coś ty zrobił ? Ona ma dopiero 16 lat !
- Ale ona sama chciała, a poza tym co w tym złego ? Byliśmy zabezpieczeni.
- Ona ma 16 lat i już nie jest dziewicą, ja w jej wieku nawet o tym nie myślałam !
- Angie nie jest Tobą ! Jest inna.
- Skarbie co się stało ? Czemu tak krzyczysz. - zapytał Liam dochodząc do nas.
- Zapytaj kochanego Niall'a !
- Co jest ?
- Ona się czepia o to, że uprawiałem sex z Angie.
- Co robiłeś ? Przecież ona jest niepełnoletnia.
- I co z tego ? Jest dojrzała jak na swój wiek.
- Ale ty najwyraźniej nie jesteś... jak mogłeś ciekawe czy ona tego chociaż chciała.
- Boże ! Przestańcie się na niego drzeć. Ja go kocham ok ? Nie przeszkadza mi to, że jest starszy i to, że z nim to robiłam, jest w tym niesamowicie dobry i ja sama tego chciałam.
- Nie wierzę, że moja mała siostrzyczka to mówi. - szepnęłam kiwając głową przecząco.
- Nie jestem już mała.
- To był błąd, że poznałam Cię z chłopakami, jak mam się o tym dowie... będziesz miała piekło.
- Ona wcale nie musi o tym wiedzieć.
- A co jak wpadliście ?
- Nigdy... jestem pewny. - odezwał się Niall.
- Zobaczymy !
C.D.N
**********************************************************************
Przepraszam, że taki słaby, ale kurde nie mam weny.. jutro to jakoś zakończę. Może chcecie jakieś fakty o mnie czy coś ? Piszcie może pytanie jakie chcecie wiedzieć... na każde odpowiem.
C.D. :
Poszliśmy na obiecane lody... Ja z Liam'em i Angie z Niall'em wzięliśmy po większej porcji... w sensie, że każda z par miała jednej duże lody ! To było słodkie, nawzajem się karmiliśmy... Liam jest kochany. Po zjedzeniu lodów, jeszcze siedzieliśmy w parku i rozmawialiśmy... Podszedł do nas Niall i zapytał czy może ze mną porozmawiać, zgodziłam się i Liam zostawił nas samych, doszedł do Angie kilka ławek dalej.
- No co jest ? - zapytałam
- Chciałem Ci podziękować.
- Za co ?
- Za to, że wyjaśniłaś mi wszystko o Harry'm i Angie... gdybym ją stracił przez zdradę, której nie było... sama wiesz o co chodzi.
- Tak wiem, ale to nic takiego, dla przyjaciół wszytko. - powiedziałam i go przytuliłam
- Cieszę się, że was poznałem...
- Ja jeszcze bardziej, uwierz.
Niall poszedł do Angie, więc Liam tez już zmierzał w moją stronę, potem zauważyłam, że Harry też do mnie idzie, gdy zauważył Liam'a przyśpieszył i był przy mnie pierwszy... usiadł obok i obojął mnie ramieniem.
- Możesz już iść. - powiedział groźnie Liam
- Ja się nigdzie nie wybieram - odpowiedział Hazz i popatrzył w niebo..
- No to się przesuń. - A Harry nic..
- Chodź skarbie. - powiedział i złapał mnie za rękę. przesiedliśmy się na inną ławkę.
- Kocham jak jesteś o mnie zazdrosny.
- Dziękuję.
- Och... mam ochotę na popcorn... - powiedziałam, bo to było od wczoraj nasze tajne hasło na igraszki.
- Ja też.. to co prysznic razem ?
- Z chęcią. - poszliśmy do domu. Rozebrałam się, po czym zabrałam się za Liam'a... najpierw namiętnie się całowaliśmy po czym przeszliśmy pod prysznic. Kocham go, nie mogłabym sobie tego inaczej wyobrazić... ta chwila była magiczna :
http://obrazki.joe.pl/sub_images/para-pod-prysznicem.gif
Po "kąpieli" zaczęliśmy się wycierać... usiedliśmy na łóżku w białych szlafrokach :
- To było piękne. - szepnęłam
- Powtórzymy to kiedyś ?
- Oczywiście. - Liam położył się na mnie.
- Liam nie... - zaczęłam się śmiać..
- Ale czemu ?
- Nie są zamknięta drzwi, a jak reszta ekipy przyjdzie ?
- Nie ma problem - powiedział i zamkną drzwi a kluczyk położył na szafce nocnej.
- Jesteś idealny.
- Nie jestem, ale dziękuję.
http://img.likely.pl/photo/large/20121218/zakochani-na-lozku-likely-pl-7ec71dd1.jpeg
Każda chwila z nim jest najwspanialsza w moim życiu !
*U Angie i Niall'a*
Wrócili do domu...
- Angie chcesz tego ?
- Chcę, ale się boję.
- Mamy zabezpieczenia !
- Wiem, ale nigdy tego nie robiłam
- Dasz radę... obiecuję, będę ostrożny.
- Kocham Cię.
- Ja Cię bardziej. ! To dziś Angie zdecydowała się na swój pierwszy raz... pierwszy raz z Niall'em.
http://i.pinger.pl/pgr222/a6f48c29000342a54fb17549/tumblr_ly3xekAFw01rn4o0uo1_500.jpg
- Co ja zrobiłam ? - mamrotała pod nosem.
- Co jest Angie ? - zapytałam
- A nie będziesz zła ?
- O ile nie zrobiłaś czegoś głupiego to nie.
- Nie jestem już dziewicą.
- NIALL !!!!!!!!!!!!!!!! - krzyknęłam na cały dom.
- Coś ty zrobił ? Ona ma dopiero 16 lat !
- Ale ona sama chciała, a poza tym co w tym złego ? Byliśmy zabezpieczeni.
- Ona ma 16 lat i już nie jest dziewicą, ja w jej wieku nawet o tym nie myślałam !
- Angie nie jest Tobą ! Jest inna.
- Skarbie co się stało ? Czemu tak krzyczysz. - zapytał Liam dochodząc do nas.
- Zapytaj kochanego Niall'a !
- Co jest ?
- Ona się czepia o to, że uprawiałem sex z Angie.
- Co robiłeś ? Przecież ona jest niepełnoletnia.
- I co z tego ? Jest dojrzała jak na swój wiek.
- Ale ty najwyraźniej nie jesteś... jak mogłeś ciekawe czy ona tego chociaż chciała.
- Boże ! Przestańcie się na niego drzeć. Ja go kocham ok ? Nie przeszkadza mi to, że jest starszy i to, że z nim to robiłam, jest w tym niesamowicie dobry i ja sama tego chciałam.
- Nie wierzę, że moja mała siostrzyczka to mówi. - szepnęłam kiwając głową przecząco.
- Nie jestem już mała.
- To był błąd, że poznałam Cię z chłopakami, jak mam się o tym dowie... będziesz miała piekło.
- Ona wcale nie musi o tym wiedzieć.
- A co jak wpadliście ?
- Nigdy... jestem pewny. - odezwał się Niall.
- Zobaczymy !
C.D.N
**********************************************************************
Przepraszam, że taki słaby, ale kurde nie mam weny.. jutro to jakoś zakończę. Może chcecie jakieś fakty o mnie czy coś ? Piszcie może pytanie jakie chcecie wiedzieć... na każde odpowiem.
wtorek, 10 września 2013
Część #10
C.D.
A więc wróciłam do Liam'a...
- I jak ? - zapytał.
- Chyba dobrze, Niall powiedział, że porozmawia z Angie. - odpowiedziałam siadając obok niego.
- Wiesz co... mam ochotę na szczerą rozmowę... - szepnęłam
- Oo.. myślałem, że na coś innego.
- A co niby ? - powiedziałam uderzając go poduszką i się śmiejąc.
- Na.. Popcorn ?
- Taa.. jasne ja już tam wiem co Ci siedzi w tej głowie !
- Kocham Cię wiesz ?
- Wiem.
- To pogadamy szczerze czy nie ?
- A czy ja coś przeskrobałem ?
- Nie, chyba nie, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem, ale chciałbym, abyś szczerze odpowiedział na kilka moich pytań.
- Skoro chcesz, to jasne.
- Zdradziłbyś mnie kiedykolwiek ?
- Boję się tych Twoich pytań.
- Kochanie odpowiedz.
- Nie, nigdy bym Cię zdradził, nie zrobiłbym niczego co by Cię zraniło !
- Pierwsze pytanko za Tobą :D
- Ile ich będzie ?
- Jeszcze nie wiem, ale jak nie chcesz to od razu mogę wyjść.
- Nie no coś ty... - powiedział i mocno mnie przytulił.
- Co byś dla mnie zrobił ?
- Jakby trzeba było, to nawet oddał życie skarbie.. .
- Nie mów tak... ale to słodkie, dziękuję. Trzecie : Kim naprawdę dla Ciebie jestem ?
- Jesteś moim tlenem, powietrzem, słońcem na niebie, życiem... bez Ciebie nie byłoby i mnie... - za każdym pytaniem przytulał mnie coraz mocniej.
- Ostatnie pytanie jest moim zdaniem najgorsze.
- Nie sądzę.
- Trudno Ci będzie na nie odpowiedzieć...
- Myślisz ?
- Tak... KOCHASZ MNIE ?
- To nie jest trudne pytanie. Tak bardzo Cię kocham... najbardziej na świecie, nikogo i niczego nie kocham mocniej.
- To dlaczego mi tego nie mówisz ? Ja codziennie Ci powtarzam, że Cię kocham, a Ty tylko odpowiadasz "WIEM". To smutne.
- Skarbie... powiedziałem Ci to raz, jak coś się zmieni to Cię o tym poinformuję.
- Za takie słowa, wybaczę Ci wszystko, ale miło jest usłyszeć od ukochanej osoby "Kocham Cię".
- Kocham Cię.
- O to chodziło... idziemy zobaczyć jak tam Angie i Niall ?
- Ok. Kocham Cię.
- Dobraa..
- Jak myślisz udało im się pogodzić ? - zapytałam gdy szliśmy do ich pokoju.
- Chyba tak, kocham Cię.
- Liam ! Przestań to się staje denerwujące.. nie musisz tego powtarzać gdy tylko mi odpowiadasz.
- Mówiłaś, że miło jest to CZĘSTO słyszeć.
- Ale nie aż tak... głupku ! - powiedziałam i złapałam go w pasie.
Zapukaliśmy do drzwi ich pokoju.
- Hej i jak tam ? Pogodzeni ? Ups... Przepraszamy... - powiedziałam za nas oboje i wyszłam z Liam;em z pokoju widząc, że Angie całuje Niall'a leżąc z nim na łóżku ...
- Czyli chyba już ok ?
- No raczej !
*Angie i Niall*
- Słoneczko... musisz mieć do mnie więcej zaufania.
- Wiem Angie... już nie będę taki zazdrosny.
- Mam nadzieję... Idziemy coś zjeść ?
- Ja zawsze chętnie.
Siedziałam z Liam'em w kuchni, a potem zeszli do nas Angie z Niall'em. Potem przyszedł Harry i się przywitał.
- Hej Angie. - powiedział, przytulił ją i nie chciał puścić.
- Lalalaaa...to moja dziewczynaaa .... Nanaa.. - śpiewał Niall, a ja zaczęłam się śmiać. Hazz puścił Angie, po czym podszedł do mnie.
- Hej mała. - powiedział i mnie przytulił.
- Ja mała ? Jestem od Ciebie miesiąc starsza !
- Ale jesteś niższa.
- Jesteś słodki. - gdy to powiedziałam Hazz uszczypnął mnie w tyłek..
- Ej... - powiedział Liam przedłużając -j-
- Hahahaa... - zaśmiał się na głos Harry i zrobił to ponownie tylko teraz przytrzymał rękę na moim pośladku.
Liam obrócił się oburzony.
- Harry, puść - mówiłam nie przestając się śmiać. - wyrwałam się z jego silnych ramion i podeszłam do Liaś'a.
- Uwielbiam jak się wściekasz.
- Jestem zły.
- Wiem, że nie... zazdrośniku !
Obrócił się pocałował mnie a potem pokazał Harry'emu język.. och oni są nie poważni..
- Jak ja mogłam was kiedyś nienawidzić ? - zapytałam
- Nienawidziłaś nas ? - zapytał Hazz
- No niestety, ale teraz was kocham ! Wszystkich... Marcheweczkę, żarłoczka, lusterkoholika, słodkiego zboczka, a najbardziej moje życie ! - powiedziałam patrząc na Liam'a.
- Ja jestem zobczkiem ? - zapytał Harry
- Niee.. - powiedziałam a on spojrzał na mnie pytająco.
- Jesteś słodkim zboczkiem.
- Bardzo śmieszne...
- Hazz 69 !
- Gdzie... --- hahaa..
- Jesteś dziwny !
- Idziemy na lody ? - zaproponowałam
- Z chęcią.
C.D.N.
********************************************************************
Narazie to ostatnia część, bo nie komentujecie ... chcę widzieć tu i przy poprzedniej cz. co najmniej po 10 komentarzy... kiedyś było po 20 a teraz 3 co was tak mało ? :((( A ja jestem chora... więc nie mam co robić :/
A więc wróciłam do Liam'a...
- I jak ? - zapytał.
- Chyba dobrze, Niall powiedział, że porozmawia z Angie. - odpowiedziałam siadając obok niego.
- Wiesz co... mam ochotę na szczerą rozmowę... - szepnęłam
- Oo.. myślałem, że na coś innego.
- A co niby ? - powiedziałam uderzając go poduszką i się śmiejąc.
- Na.. Popcorn ?
- Taa.. jasne ja już tam wiem co Ci siedzi w tej głowie !
- Kocham Cię wiesz ?
- Wiem.
- To pogadamy szczerze czy nie ?
- A czy ja coś przeskrobałem ?
- Nie, chyba nie, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem, ale chciałbym, abyś szczerze odpowiedział na kilka moich pytań.
- Skoro chcesz, to jasne.
- Zdradziłbyś mnie kiedykolwiek ?
- Boję się tych Twoich pytań.
- Kochanie odpowiedz.
- Nie, nigdy bym Cię zdradził, nie zrobiłbym niczego co by Cię zraniło !
- Pierwsze pytanko za Tobą :D
- Ile ich będzie ?
- Jeszcze nie wiem, ale jak nie chcesz to od razu mogę wyjść.
- Nie no coś ty... - powiedział i mocno mnie przytulił.
- Co byś dla mnie zrobił ?
- Jakby trzeba było, to nawet oddał życie skarbie.. .
- Nie mów tak... ale to słodkie, dziękuję. Trzecie : Kim naprawdę dla Ciebie jestem ?
- Jesteś moim tlenem, powietrzem, słońcem na niebie, życiem... bez Ciebie nie byłoby i mnie... - za każdym pytaniem przytulał mnie coraz mocniej.
- Ostatnie pytanie jest moim zdaniem najgorsze.
- Nie sądzę.
- Trudno Ci będzie na nie odpowiedzieć...
- Myślisz ?
- Tak... KOCHASZ MNIE ?
- To nie jest trudne pytanie. Tak bardzo Cię kocham... najbardziej na świecie, nikogo i niczego nie kocham mocniej.
- To dlaczego mi tego nie mówisz ? Ja codziennie Ci powtarzam, że Cię kocham, a Ty tylko odpowiadasz "WIEM". To smutne.
- Skarbie... powiedziałem Ci to raz, jak coś się zmieni to Cię o tym poinformuję.
- Za takie słowa, wybaczę Ci wszystko, ale miło jest usłyszeć od ukochanej osoby "Kocham Cię".
- Kocham Cię.
- O to chodziło... idziemy zobaczyć jak tam Angie i Niall ?
- Ok. Kocham Cię.
- Dobraa..
- Jak myślisz udało im się pogodzić ? - zapytałam gdy szliśmy do ich pokoju.
- Chyba tak, kocham Cię.
- Liam ! Przestań to się staje denerwujące.. nie musisz tego powtarzać gdy tylko mi odpowiadasz.
- Mówiłaś, że miło jest to CZĘSTO słyszeć.
- Ale nie aż tak... głupku ! - powiedziałam i złapałam go w pasie.
Zapukaliśmy do drzwi ich pokoju.
- Hej i jak tam ? Pogodzeni ? Ups... Przepraszamy... - powiedziałam za nas oboje i wyszłam z Liam;em z pokoju widząc, że Angie całuje Niall'a leżąc z nim na łóżku ...
- Czyli chyba już ok ?
- No raczej !
*Angie i Niall*
- Słoneczko... musisz mieć do mnie więcej zaufania.
- Wiem Angie... już nie będę taki zazdrosny.
- Mam nadzieję... Idziemy coś zjeść ?
- Ja zawsze chętnie.
Siedziałam z Liam'em w kuchni, a potem zeszli do nas Angie z Niall'em. Potem przyszedł Harry i się przywitał.
- Hej Angie. - powiedział, przytulił ją i nie chciał puścić.
- Lalalaaa...to moja dziewczynaaa .... Nanaa.. - śpiewał Niall, a ja zaczęłam się śmiać. Hazz puścił Angie, po czym podszedł do mnie.
- Hej mała. - powiedział i mnie przytulił.
- Ja mała ? Jestem od Ciebie miesiąc starsza !
- Ale jesteś niższa.
- Jesteś słodki. - gdy to powiedziałam Hazz uszczypnął mnie w tyłek..
- Ej... - powiedział Liam przedłużając -j-
- Hahahaa... - zaśmiał się na głos Harry i zrobił to ponownie tylko teraz przytrzymał rękę na moim pośladku.
Liam obrócił się oburzony.
- Harry, puść - mówiłam nie przestając się śmiać. - wyrwałam się z jego silnych ramion i podeszłam do Liaś'a.
- Uwielbiam jak się wściekasz.
- Jestem zły.
- Wiem, że nie... zazdrośniku !
Obrócił się pocałował mnie a potem pokazał Harry'emu język.. och oni są nie poważni..
- Jak ja mogłam was kiedyś nienawidzić ? - zapytałam
- Nienawidziłaś nas ? - zapytał Hazz
- No niestety, ale teraz was kocham ! Wszystkich... Marcheweczkę, żarłoczka, lusterkoholika, słodkiego zboczka, a najbardziej moje życie ! - powiedziałam patrząc na Liam'a.
- Ja jestem zobczkiem ? - zapytał Harry
- Niee.. - powiedziałam a on spojrzał na mnie pytająco.
- Jesteś słodkim zboczkiem.
- Bardzo śmieszne...
- Hazz 69 !
- Gdzie... --- hahaa..
- Jesteś dziwny !
- Idziemy na lody ? - zaproponowałam
- Z chęcią.
C.D.N.
********************************************************************
Narazie to ostatnia część, bo nie komentujecie ... chcę widzieć tu i przy poprzedniej cz. co najmniej po 10 komentarzy... kiedyś było po 20 a teraz 3 co was tak mało ? :((( A ja jestem chora... więc nie mam co robić :/
poniedziałek, 9 września 2013
Część #9
C.D. :
Jechałam z Angie autem i starałam się jechać jak najszybciej, ale oczywiście nie łamiąc przepisów. Bardzo bałam się o Harry'ego i widziałam, że moja siostra też.
- Czemu jesteś taka nerwowa ? Przecież go nienawidzisz ! - zapytałam
- Nie wiem dlaczego to powiedziałam, ja go kocham... chcę, aby był bezpieczny, ale jestem z Niall'em i tak będzie już na zawsze, a on będzie musiał to zrozumieć.
- Jesteś jeszcze niedojrzałą smarkulą, wiesz ?
- I teraz będziesz mnie wyzywała ?
- Bo taka prawda Angie ! Kochasz jednego, jesteś z drugim, temu pierwszemu robisz nadzieję, a potem mówisz, że go nienawidzisz ! Jesteś tylko dzieckiem i nie wiesz co to miłość czy uczucia.
- Nie odzywaj się do mnie. To moje życie i moje zasady, znajdźmy Harry'ego i to mi wystarczy !
Przez resztę drogi rzeczywiście moja siostra nie odezwała się do mnie ani słówkiem... może za ostro ją potraktowałam? ?Późnej z nią o tym pomówię. Dojechaliśmy do tego domku... wchodzimy do środka, a tam Harry jak w najlepsze robi sobie herbatkę... i nie wyglądał na takiego, który ma się zaraz zabić.
Usiadłam wygodnie w fotelu, bo wiedziałam, że teraz będzie się działo... I wcale się nie myliłam :
- Co Ty odpieprzasz ? - krzyknęła Angie.
- Robię herbatę, chcesz ?
- Nie udawaj, co to była za kartka ? co ty odwalasz ? Martwiłam się o Ciebie głupku !
- Chciałem tylko sprawdzić czy rzeczywiście mnie nienawidzisz.
- Jesteś kretynem wiesz? Tak się o Ciebie bałam... Kocham Cię Harry, ale jak przyjaciela lub brata... jestem z Niall'em zrozum to. Popełniłeś błąd bijąc go, ale wybaczam Ci, bo mi na Tobie zależy.
- Cieszę się. - powiedział i mocno przytulił Angie. Nagle do domu wparował Niall.. oo.. takiego przedstawienia jeszcze nie widziałam, wzięłam chipsy i oglądałam dalej.
- Co tu się dzieje ? - zapytał blondynek.
- Niall to nie tak.
- Ja wiem jak ! Wiedziałam, że Harry mi Cię odbierze... szczęścia życzę.
- Ja się z nim po prostu pogodziłam. Powiedz mu ! - krzyknęła patrząc w moją stronę, a ja tylko wzruszyłam ramionami.
- Wiedziałem... - powiedział Horanek i wyszedł spuszczając głowę w dół.
- Dlaczego mu nie wyjaśnisz jak było ? Przecież wiesz jaki jest Niall ! - krzyczała na mnie.
- Miałaś się do mnie nie odzywać.
- Zajebista z Ciebie siostra !
Angie poszła do auta i czekała na mnie i Harry'ego. Pojechaliśmy do domu.
- Hej skarbie, stęskniłam się. - powiedziałam przytulając się do Liam'a.
- Nie było Cię tylko godzinę... - odszeptał i mnie pocałował.
- Dla mnie minuta bez Ciebie to horror ♥
- A co do horroru... obejrzymy coś dzisiaj ?
- Z Tobą zawsze kochanie ;*
W czasie filmu :
- Co ugryzło Angie ? Ciągle Cię unika... - zapytał Liam
- Tak, bo wiesz... pokłóciłyśmy się, a ona mnie o coś poprosiła, ale ja tego nie zrobiłam.
- A co to miało być ?
- Miałam wyjaśnić Niall'owi, że między nią a Harry'm do niczego nie doszło.
- Musisz to zrobić, jeśli to prawda.. wasza kłótnia rani Niall'a, pomyślałaś o tym ?
- Nie.. rzeczywiście masz rację... dziękuję za radę kotku, jesteś najwspanialszym mężczyzną na świecie...
- Nie, Ty jesteś idealną dziewczyną...
- Uwierz, że nie.
- Uwierz, że tak.
- Dobra idę... wygrałeś.
- Leś zaraz wróć... - gdy stałam już w progu Liam krzyknął :
- Już tęsknię.. hahahaa
*Weszłam do sypialni Niall'a* :
- Niall muszę Ci coś wyznać.. - zaczęłam
- Daj mi spokój ! Dajcie mi wszyscy spokój !
- Proszę.. muszę Ci to wyjaśnić.
- Ja już nie widzę sensu w życiu.. ja znowu jestem tym gorszym... znowu Hazz jest lepszy.. mam dosyć.
- Przestań... ja znam prawdę, byłam tam i ona po prostu przebaczyła Harry'emu to, że Cię pobił.. a nie miała zamiaru tego robić. BO Angie Cię kocha !
- Naprawdę ?
- Tak... idź z nią pogadaj !
- Dzięki.. -odpowiedział i mnie przytulił, a ja wróciłam do Liam'a.
----------------------------------------------------------------------------------
I jak ? 10 kom = next !
<3
Jechałam z Angie autem i starałam się jechać jak najszybciej, ale oczywiście nie łamiąc przepisów. Bardzo bałam się o Harry'ego i widziałam, że moja siostra też.
- Czemu jesteś taka nerwowa ? Przecież go nienawidzisz ! - zapytałam
- Nie wiem dlaczego to powiedziałam, ja go kocham... chcę, aby był bezpieczny, ale jestem z Niall'em i tak będzie już na zawsze, a on będzie musiał to zrozumieć.
- Jesteś jeszcze niedojrzałą smarkulą, wiesz ?
- I teraz będziesz mnie wyzywała ?
- Bo taka prawda Angie ! Kochasz jednego, jesteś z drugim, temu pierwszemu robisz nadzieję, a potem mówisz, że go nienawidzisz ! Jesteś tylko dzieckiem i nie wiesz co to miłość czy uczucia.
- Nie odzywaj się do mnie. To moje życie i moje zasady, znajdźmy Harry'ego i to mi wystarczy !
Przez resztę drogi rzeczywiście moja siostra nie odezwała się do mnie ani słówkiem... może za ostro ją potraktowałam? ?Późnej z nią o tym pomówię. Dojechaliśmy do tego domku... wchodzimy do środka, a tam Harry jak w najlepsze robi sobie herbatkę... i nie wyglądał na takiego, który ma się zaraz zabić.
Usiadłam wygodnie w fotelu, bo wiedziałam, że teraz będzie się działo... I wcale się nie myliłam :
- Co Ty odpieprzasz ? - krzyknęła Angie.
- Robię herbatę, chcesz ?
- Nie udawaj, co to była za kartka ? co ty odwalasz ? Martwiłam się o Ciebie głupku !
- Chciałem tylko sprawdzić czy rzeczywiście mnie nienawidzisz.
- Jesteś kretynem wiesz? Tak się o Ciebie bałam... Kocham Cię Harry, ale jak przyjaciela lub brata... jestem z Niall'em zrozum to. Popełniłeś błąd bijąc go, ale wybaczam Ci, bo mi na Tobie zależy.
- Cieszę się. - powiedział i mocno przytulił Angie. Nagle do domu wparował Niall.. oo.. takiego przedstawienia jeszcze nie widziałam, wzięłam chipsy i oglądałam dalej.
- Co tu się dzieje ? - zapytał blondynek.
- Niall to nie tak.
- Ja wiem jak ! Wiedziałam, że Harry mi Cię odbierze... szczęścia życzę.
- Ja się z nim po prostu pogodziłam. Powiedz mu ! - krzyknęła patrząc w moją stronę, a ja tylko wzruszyłam ramionami.
- Wiedziałem... - powiedział Horanek i wyszedł spuszczając głowę w dół.
- Dlaczego mu nie wyjaśnisz jak było ? Przecież wiesz jaki jest Niall ! - krzyczała na mnie.
- Miałaś się do mnie nie odzywać.
- Zajebista z Ciebie siostra !
Angie poszła do auta i czekała na mnie i Harry'ego. Pojechaliśmy do domu.
- Hej skarbie, stęskniłam się. - powiedziałam przytulając się do Liam'a.
- Nie było Cię tylko godzinę... - odszeptał i mnie pocałował.
- Dla mnie minuta bez Ciebie to horror ♥
- A co do horroru... obejrzymy coś dzisiaj ?
- Z Tobą zawsze kochanie ;*
W czasie filmu :
- Co ugryzło Angie ? Ciągle Cię unika... - zapytał Liam
- Tak, bo wiesz... pokłóciłyśmy się, a ona mnie o coś poprosiła, ale ja tego nie zrobiłam.
- A co to miało być ?
- Miałam wyjaśnić Niall'owi, że między nią a Harry'm do niczego nie doszło.
- Musisz to zrobić, jeśli to prawda.. wasza kłótnia rani Niall'a, pomyślałaś o tym ?
- Nie.. rzeczywiście masz rację... dziękuję za radę kotku, jesteś najwspanialszym mężczyzną na świecie...
- Nie, Ty jesteś idealną dziewczyną...
- Uwierz, że nie.
- Uwierz, że tak.
- Dobra idę... wygrałeś.
- Leś zaraz wróć... - gdy stałam już w progu Liam krzyknął :
- Już tęsknię.. hahahaa
*Weszłam do sypialni Niall'a* :
- Niall muszę Ci coś wyznać.. - zaczęłam
- Daj mi spokój ! Dajcie mi wszyscy spokój !
- Proszę.. muszę Ci to wyjaśnić.
- Ja już nie widzę sensu w życiu.. ja znowu jestem tym gorszym... znowu Hazz jest lepszy.. mam dosyć.
- Przestań... ja znam prawdę, byłam tam i ona po prostu przebaczyła Harry'emu to, że Cię pobił.. a nie miała zamiaru tego robić. BO Angie Cię kocha !
- Naprawdę ?
- Tak... idź z nią pogadaj !
- Dzięki.. -odpowiedział i mnie przytulił, a ja wróciłam do Liam'a.
----------------------------------------------------------------------------------
I jak ? 10 kom = next !
<3
niedziela, 8 września 2013
Liam i reszta #8
C.D. :
Weszłyśmy z Angie do sali.. wszyscy już byli przy nieprzytomnym Niall'u.
- Angie... możemy pogadać ? - zapytał ją Harry, ale ona nawet na niego nie patrząc usiadła przy Horanku.
- Nie traktuj mnie tak, proszę... ja nie mogę żyć w ten sposób, bez żadnego kontaktu z Tobą. - mówił
- Angie... to przesada. Przepraszam, że to mówię, ale zgadzam się z nim... traktujesz go jak powietrze... a ja wiem, że to boli, kiedyś sama to przeżyłam. - powiedziałam, a siostra obdarowała mnie chłodnym spojrzeniem.
- On chciał skrzywdzić najważniejszego dla mnie człowieka. - powiedziała, a łza spłynęła jej po policzku.
- To my was zostawimy... - powiedział Lou i razem z Zayn'em wyszedł z sali.
- My też pójdziemy... - oznajmił Liam złapał moją rękę i również opuściliśmy salę.
*Ja i Liam* :
- Skarbie o czym ty mówiłaś ? - zapytał mnie mój kochany chłopak.
- Ale o co chodzi ?
- W sali, mówiłaś, że wiesz jak to jest, gdy ktoś traktuje Cię jak powietrze... bo sama to przeżyłaś.
- Stara historia, nie martw się.
- Mi nie powiesz ? Myślałem, że nie mamy przed sobą tajemnic?
- Masz rację. Wiesz Liam, ja miałam takiego chłopaka, który w okrutny sposób mnie porzucił, a ja starłam się, abyśmy do siebie wrócili, ale ona właśnie traktował mnie tak jakby mnie tam nie było.
- Jak on mógł to zrobić ? Chociaż... dobrze, że Cię rzucił, bo teraz ja Cię mogę mieć już na zawsze. - powiedział i mnie pocałował.
- Kocham Cię najbardziej na świecie.
- Wiem to.
- A ja chcę jeszcze, żebyś wiedział, że nie jestem z Tobą dla sławy, ja kocham Ciebie... a nie Twoją kasę.. czy wielki dom.. rozumiesz ?
- To też wiem... zawsze przy mnie jesteś i nie chciałaś od razu ze mną zamieszkać, a inna dziewczyna od razu by się pchała, ty taka nie jesteś i dlatego Cię wybrałem. *O*
*Angie, Harry, Niall*
- Wyjdź stąd ! - krzyczała Angie.
- Czemu nie dasz mi szansy... ?
- A czy danie Ci szansy cofnie to co zrobiłeś Niall'owi ?
- Nie, ale poprawią się nasze relacje.
- Nie mam ochoty z Tobą gadać.. nie chcę, żebyś był moim przyjacielem.. ja.. Nienawidzę Cię.
-Angie, nie rób mi tego... - powiedział Loczek płacząc.
- Wyjdź.
- To było za ostre Angie. - te słowa wypowiedział Niall, który właśnie się wybudził.
- Kochanie... nic Ci nie jest ? - zapytała łapiąc jego twarz w ręce.
- Wiesz, że nie jesteśmy razem ? - zapytał
- Nie dokończyłeś pytania.
- A więc, Angie czy zostaniesz moją dziewczyną ?
- O niczym innym nie marzę. - odpowiedziała, lekko się nad nim nachyliła i go pocałowała. Harry wszystkiemu się przyglądał.
- A co do Harry'ego złotko... nie możesz go nienawidzić. To mój przyjaciel.
- Ale on Cię pobił.
- Dla Ciebie... nie rozumiesz ? On Cię kocha, był zazdrosny.
- Ale ja już z nim wtedy nie byłam.
- Tak czy siak, Harry Cię kocha i skrzywdził swojego kumpla dla Ciebie, nie możesz tak po prostu go za to znienawidzić.
- Dzięki Niall, ale to jej wybór. A ty Angie pamiętaj, że Cię kocham i nie chciałem tego... trzymaj się Niall. - powiedział Hazz i zniknął bez słowa.
*2 dni później*
Wszytko wiedzie się normalnie... poza tym, że Harry tak jak zniknął w szpitalu tak nie ma go do tej pory... nikt go nie widział i nikt nie wie gdzie jest. Ja i Angie robiłyśmy obiad.. kiedy nagle przyszedł do niej SMS.
- Kto to Angie ? - zapytałam
- Od Harry'ego.
- I co pisze ?
Treść :
"ANGIE, PAMIĘTAJ, ŻE CIĘ KOCHAM, A WIĘC KOŃCZĘ ZE SWOIM ŻYCIEM DLA CIEBIE. WIEM, ŻE NAJLEPIEJ BY CI PASOWAŁO GDY MNIE TU NIE BYŁO, WIĘC ZE SOBĄ KOŃCZĘ, PRZEPROŚ CHŁOPAKÓW I SIOSTRĘ, A ZWŁASZCZA NIALL'A. "
- Co ja zrobiłam ? - krzyknęła Angie.
- A właściwie co ty mu powiedziałaś ?
- Że go nienawidzę itd.
- Musimy go znaleźć... skąd wysłał SMS-a ?
- O cholera... z domku nad jeziorem... te\am gdzie mięliśmy spędzić weekend.
- Jedziemy !
C.D.N.
**************************************************************
I jak dalej ? Podoba się ?
7 kom = następna część ;D
Weszłyśmy z Angie do sali.. wszyscy już byli przy nieprzytomnym Niall'u.
- Angie... możemy pogadać ? - zapytał ją Harry, ale ona nawet na niego nie patrząc usiadła przy Horanku.
- Nie traktuj mnie tak, proszę... ja nie mogę żyć w ten sposób, bez żadnego kontaktu z Tobą. - mówił
- Angie... to przesada. Przepraszam, że to mówię, ale zgadzam się z nim... traktujesz go jak powietrze... a ja wiem, że to boli, kiedyś sama to przeżyłam. - powiedziałam, a siostra obdarowała mnie chłodnym spojrzeniem.
- On chciał skrzywdzić najważniejszego dla mnie człowieka. - powiedziała, a łza spłynęła jej po policzku.
- To my was zostawimy... - powiedział Lou i razem z Zayn'em wyszedł z sali.
- My też pójdziemy... - oznajmił Liam złapał moją rękę i również opuściliśmy salę.
*Ja i Liam* :
- Skarbie o czym ty mówiłaś ? - zapytał mnie mój kochany chłopak.
- Ale o co chodzi ?
- W sali, mówiłaś, że wiesz jak to jest, gdy ktoś traktuje Cię jak powietrze... bo sama to przeżyłaś.
- Stara historia, nie martw się.
- Mi nie powiesz ? Myślałem, że nie mamy przed sobą tajemnic?
- Masz rację. Wiesz Liam, ja miałam takiego chłopaka, który w okrutny sposób mnie porzucił, a ja starłam się, abyśmy do siebie wrócili, ale ona właśnie traktował mnie tak jakby mnie tam nie było.
- Jak on mógł to zrobić ? Chociaż... dobrze, że Cię rzucił, bo teraz ja Cię mogę mieć już na zawsze. - powiedział i mnie pocałował.
- Kocham Cię najbardziej na świecie.
- Wiem to.
- A ja chcę jeszcze, żebyś wiedział, że nie jestem z Tobą dla sławy, ja kocham Ciebie... a nie Twoją kasę.. czy wielki dom.. rozumiesz ?
- To też wiem... zawsze przy mnie jesteś i nie chciałaś od razu ze mną zamieszkać, a inna dziewczyna od razu by się pchała, ty taka nie jesteś i dlatego Cię wybrałem. *O*
*Angie, Harry, Niall*
- Wyjdź stąd ! - krzyczała Angie.
- Czemu nie dasz mi szansy... ?
- A czy danie Ci szansy cofnie to co zrobiłeś Niall'owi ?
- Nie, ale poprawią się nasze relacje.
- Nie mam ochoty z Tobą gadać.. nie chcę, żebyś był moim przyjacielem.. ja.. Nienawidzę Cię.
-Angie, nie rób mi tego... - powiedział Loczek płacząc.
- Wyjdź.
- To było za ostre Angie. - te słowa wypowiedział Niall, który właśnie się wybudził.
- Kochanie... nic Ci nie jest ? - zapytała łapiąc jego twarz w ręce.
- Wiesz, że nie jesteśmy razem ? - zapytał
- Nie dokończyłeś pytania.
- A więc, Angie czy zostaniesz moją dziewczyną ?
- O niczym innym nie marzę. - odpowiedziała, lekko się nad nim nachyliła i go pocałowała. Harry wszystkiemu się przyglądał.
- A co do Harry'ego złotko... nie możesz go nienawidzić. To mój przyjaciel.
- Ale on Cię pobił.
- Dla Ciebie... nie rozumiesz ? On Cię kocha, był zazdrosny.
- Ale ja już z nim wtedy nie byłam.
- Tak czy siak, Harry Cię kocha i skrzywdził swojego kumpla dla Ciebie, nie możesz tak po prostu go za to znienawidzić.
- Dzięki Niall, ale to jej wybór. A ty Angie pamiętaj, że Cię kocham i nie chciałem tego... trzymaj się Niall. - powiedział Hazz i zniknął bez słowa.
*2 dni później*
Wszytko wiedzie się normalnie... poza tym, że Harry tak jak zniknął w szpitalu tak nie ma go do tej pory... nikt go nie widział i nikt nie wie gdzie jest. Ja i Angie robiłyśmy obiad.. kiedy nagle przyszedł do niej SMS.
- Kto to Angie ? - zapytałam
- Od Harry'ego.
- I co pisze ?
Treść :
"ANGIE, PAMIĘTAJ, ŻE CIĘ KOCHAM, A WIĘC KOŃCZĘ ZE SWOIM ŻYCIEM DLA CIEBIE. WIEM, ŻE NAJLEPIEJ BY CI PASOWAŁO GDY MNIE TU NIE BYŁO, WIĘC ZE SOBĄ KOŃCZĘ, PRZEPROŚ CHŁOPAKÓW I SIOSTRĘ, A ZWŁASZCZA NIALL'A. "
- Co ja zrobiłam ? - krzyknęła Angie.
- A właściwie co ty mu powiedziałaś ?
- Że go nienawidzę itd.
- Musimy go znaleźć... skąd wysłał SMS-a ?
- O cholera... z domku nad jeziorem... te\am gdzie mięliśmy spędzić weekend.
- Jedziemy !
C.D.N.
**************************************************************
I jak dalej ? Podoba się ?
7 kom = następna część ;D
sobota, 7 września 2013
Liam i reszta ;D #7
C.D. :
- No my Cię nie rozumiemy, bo mówisz od niego " kochanie ", całujesz go i dajesz mu nadzieję, a teraz co ? Nie chcesz z nim być ? - zapytałam siostry
- To nie tak, ja kocham Niall'a i to bardzo ! Ale ja nigdy nie robię pierwszego kroku. - oznajmiła
- Więc... Angie, zostaniesz moją dziew... - i nie dokończył, bo stracił przytomność !
- Skarbiee.. co jest ? - krzyczała Angie klepiąc go po policzku, Liam już dzwonił po pogotowie, a ja darłam się na Hazzę.
- I co mu zrobiłeś ? ! Było warto ? Musiałeś go bić ?
- Nie nie było warto ! - powiedział płacząc... - Nie chciałem tego, już mówiłem bardzo tego żałuję i jak jemu stanie się coś poważnego to ja też się zabiję... pasuje Ci ? - dodał
- Nie Hazz, przepraszam, nie powinnam tak na Ciebie krzyczeć, ale martwię się o niego. - powiedziałam przytulając Harry'ego.
- Kochanie ja chcę, żeby było jak dawniej... w sumie to przeze mnie... Niall teraz jest pobity, bo jakbym was nie poznała, Angie również by do was nie przyszła i nie zawróciła w głowie chłopakom i nic by się nie stało. - mówiłam wtulając się tym razem w swojego faceta.
- Nic by się nie stało ? Oj stało by się, nie miałbym teraz przy sobie najlepszej dziewczyny na świecie !
- Kocham Cię, wiesz ?
- Wiem, ale ja Cię kocham bardziej.
- Och... - westchnęłam, a lekarze wparowali do domu i zabrali Niall'a. Angie pojechała z nim w karetce, a my autem za nimi.
*W szpitalu* :
Angie dowiadywała się o stanie Niall'a a my czekaliśmy na nią w korytarzu.
- I co ? - zapytałam jak przyszła.
- Na szczęście nic mu się nie stało, to że zemdlał to przez uszkodzenie czegoś w organizmie, ale już jest dobrze, tylko Niall ma złamane żebra ! - powiedziała.
- A kiedy wyjdzie ze szpitala ? - zapytał Harry
- Przekażcie mu, że jutro go wypuszczą. - odparła obojętnie Angie.
- Angie, przestań traktować mnie jak powietrze, ja też mam uczucia. - powiedział smutny.
- Próbowałeś zabić mojego ukochanego, a swojego przyjaciela.
- Ale wiesz, że nie celowo.
- Nie odzywaj się od mnie ok ?
- Angie...
- Nie Harry, przykro mi. - odpowiedziała i poszła dalej. Pobiegłam za nią, była obok automatu do kawy.
- Kochana, nie możesz go tak traktować. - mówiłam
- Jeszcze go bronisz ?
- Słuchaj, ja wiem, że skrzywdził Niall'a i też jestem na niego o to zła, bo kocham tego blondynka, jak brata, ale Harry to mój przyjaciel, a przyjaciołom się wybacza.
- Ja to nie Ty, a poza tym... ja kocham Niall'a jak chłopaka,a Hazz to nie mój przyjaciel, rozumiesz.
- Ja wiem, że na nim też Ci zależy, ale teraz masz grymas, bo pobił Niall'a prawda ?
- Może masz racje, ale nawet jeśli, to i tak narazie nie będę z nim gadać, musi zrozumieć swój błąd.
- Dobra, ale obiecaj, że nie będziesz go unikać, aż tak bardzo i w końcu z nim pogadasz ?
- Ok, a teraz chodźmy do Niall'a.
Poszyśmy do jego sali, reszta już tam była...
C.D.N.
****************************************************************
Krótko, bo jakoś was mało ;C A wiecie, że moja skala jest taka :
WY NIE KOMENTUJECIE = JA NIE PISZĘ DALEJ. Co z wami ? Kiedyś 15 - 18 komentarzy a teraz 3 ? Nawet hejtera nie ma ! A teraz już za nimi tęsknie, bo oni chociaż komentowali. :(
- No my Cię nie rozumiemy, bo mówisz od niego " kochanie ", całujesz go i dajesz mu nadzieję, a teraz co ? Nie chcesz z nim być ? - zapytałam siostry
- To nie tak, ja kocham Niall'a i to bardzo ! Ale ja nigdy nie robię pierwszego kroku. - oznajmiła
- Więc... Angie, zostaniesz moją dziew... - i nie dokończył, bo stracił przytomność !
- Skarbiee.. co jest ? - krzyczała Angie klepiąc go po policzku, Liam już dzwonił po pogotowie, a ja darłam się na Hazzę.
- I co mu zrobiłeś ? ! Było warto ? Musiałeś go bić ?
- Nie nie było warto ! - powiedział płacząc... - Nie chciałem tego, już mówiłem bardzo tego żałuję i jak jemu stanie się coś poważnego to ja też się zabiję... pasuje Ci ? - dodał
- Nie Hazz, przepraszam, nie powinnam tak na Ciebie krzyczeć, ale martwię się o niego. - powiedziałam przytulając Harry'ego.
- Kochanie ja chcę, żeby było jak dawniej... w sumie to przeze mnie... Niall teraz jest pobity, bo jakbym was nie poznała, Angie również by do was nie przyszła i nie zawróciła w głowie chłopakom i nic by się nie stało. - mówiłam wtulając się tym razem w swojego faceta.
- Nic by się nie stało ? Oj stało by się, nie miałbym teraz przy sobie najlepszej dziewczyny na świecie !
- Kocham Cię, wiesz ?
- Wiem, ale ja Cię kocham bardziej.
- Och... - westchnęłam, a lekarze wparowali do domu i zabrali Niall'a. Angie pojechała z nim w karetce, a my autem za nimi.
*W szpitalu* :
Angie dowiadywała się o stanie Niall'a a my czekaliśmy na nią w korytarzu.
- I co ? - zapytałam jak przyszła.
- Na szczęście nic mu się nie stało, to że zemdlał to przez uszkodzenie czegoś w organizmie, ale już jest dobrze, tylko Niall ma złamane żebra ! - powiedziała.
- A kiedy wyjdzie ze szpitala ? - zapytał Harry
- Przekażcie mu, że jutro go wypuszczą. - odparła obojętnie Angie.
- Angie, przestań traktować mnie jak powietrze, ja też mam uczucia. - powiedział smutny.
- Próbowałeś zabić mojego ukochanego, a swojego przyjaciela.
- Ale wiesz, że nie celowo.
- Nie odzywaj się od mnie ok ?
- Angie...
- Nie Harry, przykro mi. - odpowiedziała i poszła dalej. Pobiegłam za nią, była obok automatu do kawy.
- Kochana, nie możesz go tak traktować. - mówiłam
- Jeszcze go bronisz ?
- Słuchaj, ja wiem, że skrzywdził Niall'a i też jestem na niego o to zła, bo kocham tego blondynka, jak brata, ale Harry to mój przyjaciel, a przyjaciołom się wybacza.
- Ja to nie Ty, a poza tym... ja kocham Niall'a jak chłopaka,a Hazz to nie mój przyjaciel, rozumiesz.
- Ja wiem, że na nim też Ci zależy, ale teraz masz grymas, bo pobił Niall'a prawda ?
- Może masz racje, ale nawet jeśli, to i tak narazie nie będę z nim gadać, musi zrozumieć swój błąd.
- Dobra, ale obiecaj, że nie będziesz go unikać, aż tak bardzo i w końcu z nim pogadasz ?
- Ok, a teraz chodźmy do Niall'a.
Poszyśmy do jego sali, reszta już tam była...
C.D.N.
****************************************************************
Krótko, bo jakoś was mało ;C A wiecie, że moja skala jest taka :
WY NIE KOMENTUJECIE = JA NIE PISZĘ DALEJ. Co z wami ? Kiedyś 15 - 18 komentarzy a teraz 3 ? Nawet hejtera nie ma ! A teraz już za nimi tęsknie, bo oni chociaż komentowali. :(
piątek, 6 września 2013
Liam i inni ! #6
Hej.. dodaję, bo tam chyba 4 osóbki chciały... wiem, że późno, ale raz : NIE MAM CZASU, dwa : MAM JESZCZE DO PROWADZENIA STRONKĘ, KTÓRĄ I TAK ZANIEDBUJĘ, trzy : GOŚCIŁAM TU LUDZI, KTÓRZY NIE CHCIELI KONTYNUACJI IMAGINÓW. No, ale robię... Myślę, że się
******************************************************************
spodoba :
C.D. : "Oczami Angie"
- Niall... ja nie będę z żadnym z was. - odpowiedziałam po poważnym na myśle
- Ale jak to ?
- Kocham was obu... ale jak będę z Harry;m, będę raniła Ciebie kochanie, a jak będę z Tobą, będę raniła Hazzę... a ja naprawdę tego nie chcę, bo jesteście najlepszymi facetami pod słońcem i wiem, że zasługujecie na wszystko co najlepsze.
- Popełniasz błąd. - powiedział blondynek ze łzami w oczach i odbiegł... oczywiście biegłam za nim, ale on jest tak szybki, że nawet rowerem bym go nie dogoniła .. Wróciłam do domu najszybciej jak mogłam. :
- Niall... Niall, porozmawiajmy. - krzyczałam wiedząc, że on ma inny charakter niż Hazza, Horan jest delikatnym typem chłopaka.
- Niall'a nie ma w domu. - powiedział Lou.
- A.. ahaa, to dziwne, ale ok poczekam sobie.
Mijały minuty, godziny... a jego wciąż nie było.
- Gdzie on jest ? - krzyczałam próbując powstrzymać łzy.
- Nie wiem, ale nie przejmuj się i bądź ze mną, będziemy parą idealną... - mówił Harry
- Niall'a nie ma prawie 7 godzin, a ty mi tu ze związkiem wylatujesz? Nie będziemy razem.
- Teraz będziesz z tym głupim odbieraczem dziewczyn ?
- Nie nie będę... ale po pierwsze nie głupim, a po drugie on mnie Tobie nie odebrał, to była moja decyzja.
- To z kim teraz będziesz ?
- A singielką być nie mogę ?
- Dobra mam dość. - powiedział i poszedł na górę. Słyszałam tylko jak odkręcił wodę, więc domyśliłam się, że bierze zimny prysznic - on to kocha. Na dworze rozpętała się okropna burza ! Wpdy było już po kolana... wiatr się wzmagdał... martwiłam się o niego... wiem, że był w krótkim rękawku, a w dodatku jego auta stało w garażu, więc był piechotą... oby nic mu się nie stało.
*Już ja*
Patrzyłam jak Angie przeżywa to, że Niall nie wracał do domu... ona próbuje ukryć to, że bardziej kocha blondynka i wmawia sobie, że kocha ich tak samo, ale ja znam moją siostrę i wiem, że chce być z Horan'em.
- Kochanie nie martw się, Niall wróci.. - pocieszałam ją.
- Myślisz, że nie zrobi nic głupiego ? - zapytała
- Myślę, że Niall jest rozsądnym człowiekiem.
- Ale ja go... - nie dokończyła
- Wiem, ty go kochasz, ale boisz się przyznać... prawda ?
- Niee, ja kocham ich obu, tylko... - znowu się zacięła
- Tylkoo ? Niall'a jednak bardziej ?
- Nie wiem... naprawdę już nic nie wiem.. ja się o niego bardzo martwię.
- Uwierz, że ja też... - szepnęłam wtulając się w Liam'a
- Skarbie, ty go znasz lepiej, czy on tak kiedyś robił ?
- Nie, nigdy nie znikał na tyle godzin sam ... - odpowiedział Liam.
Nagle do domu wkroczył ociekający wodą Horan.
- Boże, nic Ci nie jest kochanie ? - zapytała Angie i pobiegła po koc i ręczniki.
- Kochanie ? - szepnął Horan unosząc do góry jedną brew.
Ja przytuliłam go i puściłam mu oczko. Przyszła Angie :
- Siadaj. - powiedziała, zaczęła go wycierać... i okryła go największym i najgrubszym kocem jaki znalazła.
Wycierała jego twarz, ponieważ on miał zajęte ręce... trzymając koc, którym był owiniętym.
Angie popatrzyła mu prosto w oczy...
- To lepsze niż film - szepnęłam do Liam'a, siadając mu na kolanach i razem przyglądaliśmy się ich "seansowi" Przejechała ręcznikiem po jego ustach.... po czym od razu się w nie wpiła.
- Ty gnoju ! - krzyknął Harry, który właśnie skończył swój prysznic i wycierając włosy podbiegł do Niall'a.
Zaczął go bić i kopać, a blondynek jest taki, że kumpla nie skrzywdzi.
- Liam zrób coś ! - krzyczałam patrząc jak on okłada Horanka. Liam próbował go odciągnąć.. pootem pomógł mu Zayn, a Lou pobiegł po apteczkę, natomiast Angie zrobiła to czego bym się po niej nie spodziewała. Podbiegła do Hazzy i :
- Jak mogłeś to zrobić ? - zapytała i uderzyła go w policzek, ale tak porządnie, że zrobił się bardzo czerwony. Angie klękła przed zalanym krwią Niall'em.
- Kochanie, nic Ci nie jest ? - zapytała go.
- Chyba nie, ale boli mnie żebro i piecze warga i dlaczego mówisz do mnie "kochanie" ?
- Yyy... bo... no nie wiem jak to wyjaśnić, ale jeśli nie chcesz nie muszę tak mówić.
- Mi to nie przeszkadza, ale powiedz szczerze... kogo kochasz bardziej ?
- Teraz już wiem... wiem, że Ciebie. - powiedziała mocno go przytulając.
- OOoo... - powiedziałam z Liam'em.. patrząc jacy są szczęśliwi.
- Idę się rozprawić z Harry'm, a wy opatrzcie Niall'a. - powiedziałam, łapiąc jego twarz w ręce i patrząc jak Hazz go urządził.
- Trzymaj się kochany... Lou już jest z apteczką. - powiedziałam i ruszyłam do kuchni, bo tam siedział nasz buntownik.
- Harry, co jest z Tobą ?
- Nie wiem, to był impuls, jak zobaczyłem ich... całujących się... to nie wytrzymałem.
- Ale to Twój kumpel a ty nieźle go strzaskałeś...
- Przepraszam, ale ja kocham Angie.
- Wiem, ale ona kocha bardziej Niall'a, a po drugie to nie mnie powinieneś przepraszać, tyko Horan'a.
Hazz wstał i poszedł do reszty, a ja oczywiście za nim.
- Stary przepraszam Cię tak bardzoo.. ! - powiedział od progu.
- WYJDŹ STĄD !!!!!!! - krzyknęłam Angie.
- Daj mi z nim pogadać, ja tego żałuję okej ?
- Dobra, ale jak tylko go tkniesz to Ci nie daruję !
- Niall, ja nie chciałem... kocham Angie, to dlatego, przepraszam ! Nigdy bym nie chciał zrobić Ci krzywdy.... ale wiem zrobiłem to i to jedyna rzecz, której teraz żałuję.
- Rozumiem Cię, jest warto dla takiej dziewczyny. - powiedział blondynek i przytulił Harry'ego
- A ja rozumiem wybór Angie.. a ponieważ ją kocham uszanuję jej wybór i pogodzę się z waszym związkiem.
- Ale ja nie powiedziałam, że jestem z Niall'em.
- Angie my Cię nie rozumiemy. - powiedzieliśmy z Liam'em.
.......
C.D.N.
*******************************************************
Wiem, że słaby, ale nie mam weny ;C
******************************************************************
spodoba :
C.D. : "Oczami Angie"
- Niall... ja nie będę z żadnym z was. - odpowiedziałam po poważnym na myśle
- Ale jak to ?
- Kocham was obu... ale jak będę z Harry;m, będę raniła Ciebie kochanie, a jak będę z Tobą, będę raniła Hazzę... a ja naprawdę tego nie chcę, bo jesteście najlepszymi facetami pod słońcem i wiem, że zasługujecie na wszystko co najlepsze.
- Popełniasz błąd. - powiedział blondynek ze łzami w oczach i odbiegł... oczywiście biegłam za nim, ale on jest tak szybki, że nawet rowerem bym go nie dogoniła .. Wróciłam do domu najszybciej jak mogłam. :
- Niall... Niall, porozmawiajmy. - krzyczałam wiedząc, że on ma inny charakter niż Hazza, Horan jest delikatnym typem chłopaka.
- Niall'a nie ma w domu. - powiedział Lou.
- A.. ahaa, to dziwne, ale ok poczekam sobie.
Mijały minuty, godziny... a jego wciąż nie było.
- Gdzie on jest ? - krzyczałam próbując powstrzymać łzy.
- Nie wiem, ale nie przejmuj się i bądź ze mną, będziemy parą idealną... - mówił Harry
- Niall'a nie ma prawie 7 godzin, a ty mi tu ze związkiem wylatujesz? Nie będziemy razem.
- Teraz będziesz z tym głupim odbieraczem dziewczyn ?
- Nie nie będę... ale po pierwsze nie głupim, a po drugie on mnie Tobie nie odebrał, to była moja decyzja.
- To z kim teraz będziesz ?
- A singielką być nie mogę ?
- Dobra mam dość. - powiedział i poszedł na górę. Słyszałam tylko jak odkręcił wodę, więc domyśliłam się, że bierze zimny prysznic - on to kocha. Na dworze rozpętała się okropna burza ! Wpdy było już po kolana... wiatr się wzmagdał... martwiłam się o niego... wiem, że był w krótkim rękawku, a w dodatku jego auta stało w garażu, więc był piechotą... oby nic mu się nie stało.
*Już ja*
Patrzyłam jak Angie przeżywa to, że Niall nie wracał do domu... ona próbuje ukryć to, że bardziej kocha blondynka i wmawia sobie, że kocha ich tak samo, ale ja znam moją siostrę i wiem, że chce być z Horan'em.
- Kochanie nie martw się, Niall wróci.. - pocieszałam ją.
- Myślisz, że nie zrobi nic głupiego ? - zapytała
- Myślę, że Niall jest rozsądnym człowiekiem.
- Ale ja go... - nie dokończyła
- Wiem, ty go kochasz, ale boisz się przyznać... prawda ?
- Niee, ja kocham ich obu, tylko... - znowu się zacięła
- Tylkoo ? Niall'a jednak bardziej ?
- Nie wiem... naprawdę już nic nie wiem.. ja się o niego bardzo martwię.
- Uwierz, że ja też... - szepnęłam wtulając się w Liam'a
- Skarbie, ty go znasz lepiej, czy on tak kiedyś robił ?
- Nie, nigdy nie znikał na tyle godzin sam ... - odpowiedział Liam.
Nagle do domu wkroczył ociekający wodą Horan.
- Boże, nic Ci nie jest kochanie ? - zapytała Angie i pobiegła po koc i ręczniki.
- Kochanie ? - szepnął Horan unosząc do góry jedną brew.
Ja przytuliłam go i puściłam mu oczko. Przyszła Angie :
- Siadaj. - powiedziała, zaczęła go wycierać... i okryła go największym i najgrubszym kocem jaki znalazła.
Wycierała jego twarz, ponieważ on miał zajęte ręce... trzymając koc, którym był owiniętym.
Angie popatrzyła mu prosto w oczy...
- To lepsze niż film - szepnęłam do Liam'a, siadając mu na kolanach i razem przyglądaliśmy się ich "seansowi" Przejechała ręcznikiem po jego ustach.... po czym od razu się w nie wpiła.
- Ty gnoju ! - krzyknął Harry, który właśnie skończył swój prysznic i wycierając włosy podbiegł do Niall'a.
Zaczął go bić i kopać, a blondynek jest taki, że kumpla nie skrzywdzi.
- Liam zrób coś ! - krzyczałam patrząc jak on okłada Horanka. Liam próbował go odciągnąć.. pootem pomógł mu Zayn, a Lou pobiegł po apteczkę, natomiast Angie zrobiła to czego bym się po niej nie spodziewała. Podbiegła do Hazzy i :
- Jak mogłeś to zrobić ? - zapytała i uderzyła go w policzek, ale tak porządnie, że zrobił się bardzo czerwony. Angie klękła przed zalanym krwią Niall'em.
- Kochanie, nic Ci nie jest ? - zapytała go.
- Chyba nie, ale boli mnie żebro i piecze warga i dlaczego mówisz do mnie "kochanie" ?
- Yyy... bo... no nie wiem jak to wyjaśnić, ale jeśli nie chcesz nie muszę tak mówić.
- Mi to nie przeszkadza, ale powiedz szczerze... kogo kochasz bardziej ?
- Teraz już wiem... wiem, że Ciebie. - powiedziała mocno go przytulając.
- OOoo... - powiedziałam z Liam'em.. patrząc jacy są szczęśliwi.
- Idę się rozprawić z Harry'm, a wy opatrzcie Niall'a. - powiedziałam, łapiąc jego twarz w ręce i patrząc jak Hazz go urządził.
- Trzymaj się kochany... Lou już jest z apteczką. - powiedziałam i ruszyłam do kuchni, bo tam siedział nasz buntownik.
- Harry, co jest z Tobą ?
- Nie wiem, to był impuls, jak zobaczyłem ich... całujących się... to nie wytrzymałem.
- Ale to Twój kumpel a ty nieźle go strzaskałeś...
- Przepraszam, ale ja kocham Angie.
- Wiem, ale ona kocha bardziej Niall'a, a po drugie to nie mnie powinieneś przepraszać, tyko Horan'a.
Hazz wstał i poszedł do reszty, a ja oczywiście za nim.
- Stary przepraszam Cię tak bardzoo.. ! - powiedział od progu.
- WYJDŹ STĄD !!!!!!! - krzyknęłam Angie.
- Daj mi z nim pogadać, ja tego żałuję okej ?
- Dobra, ale jak tylko go tkniesz to Ci nie daruję !
- Niall, ja nie chciałem... kocham Angie, to dlatego, przepraszam ! Nigdy bym nie chciał zrobić Ci krzywdy.... ale wiem zrobiłem to i to jedyna rzecz, której teraz żałuję.
- Rozumiem Cię, jest warto dla takiej dziewczyny. - powiedział blondynek i przytulił Harry'ego
- A ja rozumiem wybór Angie.. a ponieważ ją kocham uszanuję jej wybór i pogodzę się z waszym związkiem.
- Ale ja nie powiedziałam, że jestem z Niall'em.
- Angie my Cię nie rozumiemy. - powiedzieliśmy z Liam'em.
.......
C.D.N.
*******************************************************
Wiem, że słaby, ale nie mam weny ;C
Subskrybuj:
Posty (Atom)
