poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Alex #3

C.D :
.... Niall, Niall wstawaj ! - krzyknęłam żeby się zbudził. Kiedy tylko otworzył oczy :
- Wybaczyłaś mi ? - zapytał
- Nie, ja nie mogę tak po prostu Ci tego zapomnieć. Przykro mi. Idź do domu. Kiedyś znajdziesz sobie kogoś i ułożysz sobie życie na nowo. - powiedziałam
- Ale ja chcę sobie je ułożyć z Tobą. - oznajmił
- Niall, proszę porozmawiamy o tym po południu. Jest 3 nad ranem, proszę Cię idź do domu, bo jak dorwą Cię tu paparazzi w takim stanie, zniszczą Ci życie - powiedziałam, bo zależy mi na nim, ale nie możemy być razem. Niall jest moim zakazanym owocem.
- Ale ja je sobie sam już zniszczyłem, uderzając Cię i przysięgam, że nigdy więcej tego nie zrobię! Moje życie bez Ciebie i tak nie ma sensu. - odpowiedział
- Niall przykro mi, bo Cię kocham, ale ja czuję, że wybaczając Ci popełnię wielki błąd, a teraz jedź do domu. - powiedziałam
- Nie pójdę stąd dopuki mi nie wybaczysz! - krzyknął stanowczo
- Przyjdę do Ciebie o 13:00 ok? - zapytałam
- Ale jak nie przyjdziesz, przysięgam, że się zabiję. - powiedział
- Nie bądź głupi. Dla takiego kogoś jak ja ? Przecież jestem tylko zwykłą dziwką. - powiedziałam
- Wiesz, że nigdy bym tak o Tobie nie pomyślał, kochanie. - powiedział i odszedł.
- Niall, zaczekaj! - krzyknęłam
- Tak ? - odwrócił się z nadzieją
- Zapomniałeś gitary. - powiedziałam i mu ją podałam. Spuścił głowę w dół i poszedł. W pokoju próbowałam zasnąć, ale to co powiedział Niall nie dawało mi spokoju. Ja go kocham, ale nie mogę z nim być nie po tym co zrobił. Ale muszę do niego iść, bo wiem, że teraz jest zdolny do wszystkiego i jakby sobie coś zrobił, nigdy bym sobie tego nie wybaczyła! Zasnęłam, ale tylko na godzinę. Gdy się obudziłam była 9:15. Zeszłam do kuchni, aby zrobić śniadanie. Chciałam się jakoś odwdzięczyć Alex'owi za to, że przyjął mnie pod swój dach. Zrobiłam mu śniadanie do łóżka :
TOSTY, JAJECZNICĘ i KAWĘ. -- Zaniosłam mu to na tacy.
- Hej Alex. - szepnęłam wchodząc do jego sypialni.
- Hej słońce. - powiedział
- Jak się spało ? - zapytałam
- Dobrze, ale co to ? - zapytał patrząc na tackę z jedzeniem
- Pomyślałam, że zrobię Ci śniadanie, ale to nawet w połowie nie odwzajemnia tego, że pozwoliłeś mi tu zamieszkać. - powiedziałam
- No co ty ? Nie oczekuję niczego w zamian i jeszcze nikt nie zrobił mi śniadania do łóżka. - odpowiedział z uśmiechem, potem się wygłupialiśmy, rozmawialiśmy, było super. Przy nim czułam się taka bezpieczna jak kiedyś przy Niall'u, teraz szczerze mówiąc boję się mojego BYŁEGO chłopaka. Nawet nie zauważyłam kiedy ten czas zleciał. Już była 12:45.
- Alex, ja muszę teraz wyjść, wrócę za godzinę ok ? - zapytałam
- Jasne. - odpowiedział, a ja szybko poszłam do domu chłopaków.
- Hej jest Niall ? - krzyknęłam wchodząc do środka, bo wiedziałam, że grubo się spóźniłam
- Tak jest. - powiedział Lou, a ja przytuliłam go na powitanie. Weszłam do naszej sypialni, znaczy teraz to tylko jego. Usiadłam na łóżku. Niall stał przy oknie.
- Wybaczysz mi ? - zapytał smutnym głosem.
- Ja, ja...
C.D.N.
***************************
Jak wam się podoba ? Chcecie kolejną część ?

9 komentarzy: