C.D :
- ... Ja, ja ... nie mogę. - wykrztusiłam. Niall obrócił się w moją stronę. On trzymał w ręce NÓŻ !
- Dlaczego ? - zapytał przykładając go sobie do gardła.
- Niall, odłóż to ! Proszę. - powiedziałam on się nie odezwał.
- Błagam Cię, nie rób nic głupiego. - krzyczałam zalewając się łzami. On upuścił nóż. W ułamku sekundy do niego podbiegłam.
- Skarbie ! ... Jesteś idiotą ! - krzyczałam przytulając go najmocniej jak mogłam.
- Jesteśmy znowu razem ? - zapytał
- Nie. MY - To już przeszłość zrozum to. - oznajmiłam
- To czemu nie pozwoliłaś mi tego zrobić ? - zapytał chowając twarz w dłoniach.
- Zabić się ? Jesteś nie poważny ? - mówiłam
- Ja Cię kocham nie rozumiesz ? Żałuję tego co zrobiłem. Mogę przeprosić tego Alex'a, zrobię wszystko tylko, wróć do mnie. - mówił załamany blondasek
- Ja naprawdę nie mogę. Ale wiem, że znajdziesz sobie inną. Będziecie szczęśliwi, jestem pewna. Przecież na świecie jest tyle dziewczyn, które chciałby z Tobą być. - powiedziałam
- Co ty mówisz. Ja chcę tylko Ciebie, ale jak nie chcesz ze mną być to mogę być samotny już do końca. Albo w ogóle zakończyć moje życie. - powiedział, przeraziłam się, ja nie chcę, żeby coś mu się stało.
- Niall, ja już muszę iść, tylko proszę, żebyś nic nie zrobił. - powiedziałam i wyszłam.
*W domu Alex'a*
- I jak było ? -zapytał Alex
- Szkoda gadać ;c. - powiedziałam i poszłam do pokoju, Rozmyślałam nad tym czy rzeczywiście on zrobił coś tak złego, że nie mogę mu wybaczyć. Przypomniałam sobie o tym słodkim blondynku, w którym się zakochałam, o tym jak byliśmy razem. Zrozumiałam, że to przeze mnie, okłamałam go, że idę do Lisy, mogłam mu powiedzieć prawdę i on teraz przez to cierpi. Pójdę do niego jutro i szczerze z nim pogadam.
*Następny dzień*
Obudził mnie mój telefon. Dzwonił Liam.
- Halo ? Co jest ? Jest 6:15 rano. - mówiłam zaspana
- Niall jest w szpitalu ! - krzyknął do słuchawki, momentalnie wstałam na równe nogi.
- Chryste ! Jak to ? - zapytałam przerażona
- Próbował się zabić, domyśl się dlaczego ! - krzyknął i się rozłączył
Natychmiast pojechałam do szpitala.
- Gdzie leży Niall Horan ? - zapytałam wbiegając do szpitala
- Ósemka ! - krzyknął lekarz
- Dziękuję. ! - odkrzyknęłam i biegłam do 8.
Weszłam do sali. Serce waliło mi jakbym skakała przez godzinę. Oczy wszystkich w sali skupiły się na mnie : (Zayn, Hazz, Liam i Lou. )
- Niall, masz gościa - powiedział Zayn i razem z chłopakami wyszli z sali. Widząc go w tym stanie zrozumiałam, że ja też nie mogłabym bez niego, żyć.
- Co ty tu robisz ? - zapytał z uśmiechem
- Kocham Cię, idioto, KOCHAM ! - krzyknęłam
- Dobrze rozumiem ? - znów zapytał
- Tak, jesteśmy razem. - powiedziałam całując go
- Wybaczyłaś mi ? - zapytał 3 raz
- Tak naprawdę wybaczyłam Ci już wtedy, gdy przyszedłeś do mnie z tą gitarą i zaśpiewałeś mi piosenkę. Była cudowna. - powiedziałam, a on zaśpiewał mi kawałek. Jesteśmy teraz szczęśliwi, Niall szybko z tego wyszedł i co jest najlepsze, przeprosił Alex'a i są teraz naprawdę dobrymi kumplami. ♥♥
*******************************************************
Jak wam się podoba zakończenie ? Mam pisać jeszcze jakieś imaginy na części ?
Tak jest świetny :) napisz tylko żeby miało to więcej części bo naprawdę fajnie się czyta ;)
OdpowiedzUsuńFajny ;)
OdpowiedzUsuńto już koniec ???;( pisz dalej tylko dłuższe !!! super :D
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńmoże o Hazza napisz ? Naprawdę wzruszyło mnie to :( :D
OdpowiedzUsuńświetny *_* pisz tak dalej
OdpowiedzUsuń