piątek, 16 sierpnia 2013

Harry #11

C.D.
Harry bardzo cieszył się na myśl o dziecku co pozytywnie mnie zaskoczyło. Bardzo się mną opiekował podczas całego przebiegu ciąży, pilnował tego co jem i wizyt lekarskich, on jest wspaniały.
                                      *6 mis. później*
Dzisiejsza wizyta jest dla nas wyjątkowa, bo to właśnie w tym dniu poznamy płeć naszego maleństwa.
- Harry z podekscytowania został na korytarzu a ja weszłam. Po 15 min, wyszłam zadowolona.
- Harry... -zaczęłam.
- Syn ? - zapytał ?
- Córka ? - znowu zapytał.
- Hazz... będziemy mięli 2 córki.
- O ku*wa ! - krzyknął.
- Nie cieszysz się ? - zapytałam zdziwiona
- Bardzoo ! To moje marzenie. - powiedział i mnie pocałował. W domu chłopcy czekali na nas z niepewnością.
- I co ? I co ? - zapytał blondynek zeskakując z kantu sofy.
- Lou, a nie zechciałbyś być może chrzestnym ? - zapytałam.
- Ale ja nim miałem być. - posmutniał Horanek.
- Lou chcesz czy nie ? - zapytał Hazz
- Pewnie ! - gdy to powiedział Niall pobiegł zły do swojego pokoju.
- Pójdę mu powiedzieć, a ty powiedz chłopakom. - oznajmiłam i poszłam do pana obrażalskiego.
- Mogę wejść? -zapytałam pukając.
- Jak musisz
- Niall to nie tak, nie dałeś nam skończyć. - zaczęłam.
- A jak ? Marzyłem o tym, aby być chrzestnym waszego dziecka. - powiedział i się do mnie przytulił.
- I będziesz.
- Jak to ?
- Będą bliźniaki.
- Serio ?
- Tak, dziewczynki.
- Ale jazda.  Powiedział Horan i trzymając się w pasie zeszliśmy do reszty. Harry popatrzył na nas z groźną miną, więc podeszłam do niego i się wtuliłam.
- Stary, ale ty strzelasz tą swoją amunicją. Bliźniaczki ? - zaczął się śmiać Niall'uś.
- Bardzo śmieszne. - szepnął Harry.
- To jak będzie miała na imię druga piękność ? -zapytałam
- Może Rose ? - zapytał Lou.
- Co Ty na to Styles ? - zapytałam.
- Pasuje, a Tobie ?
- Tak.
Potem siedzieliśmy i rozważaliśmy chrzestną od Rose'y. Wybraliśmy Gemma'ę - siostrę Hazzy.
                                              *3 miesiące później*
Już po porodzie, było tragicznie, ale było warto. Dziewczynki są śliczne. Dzisiaj chłopcy przyjdą je zobaczyć, a lekarz powie nam jaki jest ich stan zdrowia.
- Cześć kochanie, jak się czujesz ? -zapytał mój kochany mąż.
- Nawet dobrze. - powiedziałam całując go na powitanie, a potem witałam się z resztą. Przyszły również Gemma i Alice. To było miłe. Chwilę później przyszedł lekarz z wynikami naszych córeczek.
- Pierwsza urodziła się Rose ... - zaczął
- Jest to okaz zdrowia ! Można pogratulować, żadnych komplikacji, chorób i nic z tych okropnych rzeczy. - skończył.
- Natomiast druga córka Darcy, była bardzo słaba, a po badaniach okazało się, że jej serce nie działa tak jak powinno. Nie chcę was martwić, ale musicie wiedzieć, że jest w złym stanie.  - mówił przeraźliwie lekarz. Momentalnie zalałam się łzami. Horan też, miał być jej chrzestnym, widać, że się o nią martwi.
- Ni.. Niall choć się przytul. - powiedziałam płacząc.
- Panie doktorze, ale ona wyzdrowieje ? - zapytał Harry
- Panie Styles, tego nie można stwierdzić. - powiedział.
- Ona umrze ? - zapytał ze załamującym się głosem.
- Na jakieś 70 % tak. - oznajmił i wyszedł. Wszyscy zaczęliśmy płakać, a po kilku minutach pielęgniarka przywiozła nam Rose. Cieszyłam się, że ona jest zdrowa, ale jak moja malutka Darcy umrze.. nawet nie chcę o tym myśleć. Horan wyszedł nagle z sali.
- Panie doktorze czy ja mógłbym posiedzieć przy Darcy ? - zapytał lekarza.
- Oczywiście. - odpowiedział i zaprowadził go do sali, w której była mała.
                                               *Oczami Niall'a*
Wszedłem do tej sali, Darcy nie dość, że leżała w inkubatorze to jeszcze miała po podłączane rurki do całego ciała. Jej delikatna skóra była wszędzie po nakłuwana igłami. Monitor, który ukazywał jej akcję serca, pokazywał, że jest ono bardzo słabe. Byłem załamany siedziałem tam i płacząc modliłem się by z tego wyszła.
                                                 *Moimi oczami*
Niall siedział przy Darcy, on kocha ją jak własną córkę. Po jakimś czasie dołączył do niego Harry.
Lekarz nas pytał czy wyrażamy zgodę na przeszczep serca, bo to jest aż 50% szans na normalne życie Darcy.  Oczywiście zgodziliśmy się, bo to jedyna szansa na to, aby żyła.
C.D.N.
**************************************
Jak wam się podoba dalej. Mam pisać czy kończyć ? Bo potem będzie zwrot akcji jeśli chcecie dalej ?

15 komentarzy:

  1. Dalejj !!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie piszesz! Czekam na następne części. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj dalej. To jest świetne. <333 !!

    OdpowiedzUsuń
  4. daleeej<3 czekam boże to jest cudowne

    OdpowiedzUsuń
  5. szok jestgeś niesamowita naprawde masz talent:")

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  7. dalej dalej. :)
    jest super. xd

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham cię proszę o kolejne

    OdpowiedzUsuń
  9. jesteś super napiecierośnie prosze odpowiec kiedy dasz kolejne czesci?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się doczekać następnej części... ale oby nie okazało się, że ma dostać serce Niall'a czy coś w tym rodzaju... bo to by było takie smutne, że bym się poryczała..

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisz dalej i nie przestawaj ale teraz przez tą Darcy płakać mi się chcę :^(

    OdpowiedzUsuń
  12. kolejna czesc chce :*
    bo sa swietne :)

    OdpowiedzUsuń