Kawałek z poprzedniego :
- "Niall zaczekaj ! " - krzyknęłam.
C.D :
- Co ? - zapytał szybko się obracając, był zły widziałam to.
- Chodź tu. - powiedziałam.
- To nie o to chodzi, że z Tobą jest coś nie tak, bo jesteś cudowny, ale, ja... mam faceta, którego kocham. - opowiadałam.
- Rozumiem, ale ja chcę tylko, jeden pocałunek.... tylko jeden. - szeptał .
- Niall ja nie chcę zdradzić Harry'ego - mówiłam, nie wiedząc co zrobić.
- To nie zdrada, dla mnie zdrada to seks. - odpowiedział i się do mnie zbliżył.
- Co się z Tobą dzieje ? - zapytałam odpychając go od siebie.
- Nie mogę patrzeć, jak się przytulasz do Hazzy, całujesz go, masz z nim ślub i dzieci, to mnie rani, bo ja Cię kocham. - powiedział smutny.
- Żartujesz, prawda ? - zapytałam zdezorientowana.
- Nie, to akurat nie był żart. Pocałuj mnie. - szepnął.
- Nie mogę.
- Proszę.
- Niall nie dam rady. Dla mnie nawet niewinny pocałunek to zdrada.
- Przepraszam. - powiedział i wyszedł. Po kilku minutach, przyszedł Harry z Louis'em i dziewczynkami. U spałam je z Harrym i my również poszliśmy spać.
*Rano*
Zeszłam do kuchni, aby zjeść śniadanie i przygotować coś chłopakom. Na stole była kartka. Jak ja tego nie lubię, nie pewnie ją wzięłam, to od Niall'a, a to treść :
"NIE CHCIAŁAŚ SPEŁNIĆ TAK GŁUPIEJ PROŚBY, PRZEPRASZAM, NIE POWINIENEM BO WIEM, ŻE JESTEŚ Z HARRYM, ALE JA CIĘ KOCHAM, A SKORO NIE MOGĘ CIĘ MIEĆ, NIE MAM PO CO ŻYĆ. ŻEGNAJ. KOCHAM CIĘ...."
Jezu, czemu to zawsze mi się przytrafia. Nie chce, żeby on się zabił, jest dla mnie bardzo ważny, ale nie rozumie, że ja mam Harry'ego, który właśnie wszedł do kuchni.
- Czemu płaczesz kochanie ? - zapytał przytulając mnie.
- Harry pomóż mi ! - krzyknęłam podając mu kartkę. Nic chciałam tego zrobić, bo wiem, że się wkurzy.
- Jaka to prośba ? - zaczął zły.
- Chciał, żebym go pocałowała, ale ja się nie zgodziłam, bo za bardzo Cię kocham. - tłumaczyłam.
- Wiesz gdzie on może teraz być ? Znasz go dokładniej ! - prosiłam.
- Nawet jak go znajdę sam go zabiję ! - krzyczał coraz bardziej zły.
- Hazz, nie mów tak, mi na nim zależy, nie tak jak na Tobie, trochę w inny sposób, ale on też jest dla mnie ważny. - powiedziałam.
- Są takie miejsca, ale obiecaj, że mnie nie zdradzisz ! - krzyknął.
- Obiecuję kochanie, nigdy tego nie zrobię. - powiedziałam i go pocałowałam. Hazz podał mi kilka miejsc, które lubi Niall.
- Zostań w domu z dziewczynkami Lou na pewno Ci pomoże. - powiedziałam i wyszłam. Idąc do pierwszego miejsca, myślałam o nim, nie wiem dlaczego, ale jak przeczytałam tą kartkę zrobiło się coś strasznego we mnie. Oby tylko mi się wydawało, że go kocham tak jak Harry'ego.
- Niall ! - krzyczałam. Ooj głupia jestem przecież i tak się nie odezwie, poszłam dalej.
- Niall, proszę ja Cię kocham ! - musiałam to wykrzyczeć, teraz chciałam go tylko znaleźć.
- Niall nie ! - krzyknęłam, gdy zobaczyłam go na dworcu (dlaczego akurat tu ? nie wiem. ) . On chciał się rzucić w prost pod pędzący pociąg.
- Kocham Cię nie rób tego ! - krzyczałam. Horan już szykował się do skoku, ale w ostatniej chwili złapałam go za rękę i przyciągnęłam w swoją stronę.
- Czemu nie pozwoliłaś mi tego zrobić ? - zapytał
- Bo mi na Tobie zależy, jesteś drugą najważniejszą dla mnie osobą na świecie, nigdy bym sobie tego nie wybaczyła, rozumiesz ? - zapytałam
- I tak jak mnie chociaż nie pocałujesz znów spróbuję to zrobić ! - krzyknął (dobrze, że dworzec był pusty, to przedstawienie było fatalne)
- Nie możesz ! - powiedziałam.
- A co będziesz mnie piłowała dniem i nocą ?
- Zrób to ! - krzyknął Harry wychodzący na dworzec.
- Co ? - zapytałam.
- Zrób to do cholery, już ! Pocałuj go. - krzyczał smutny.
- Ale Harry, wiesz, że Ciebie kocham bardziej ? - zapytałam.
- Ale jego też kochasz, więc zrób to ! - powiedział po raz kolejny.
- Kochanie wybaczysz mi ? - zapytałam
- Nie mam czego Ci wybaczać, przecież nic nie zrobiłaś, nie mogę Cię zmusić do miłość. - mówił.
- Ale ja chcę być tylko z Tobą. - powiedziałam i przytuliłam Hazzę.
- Wiem. I tak będzie na zawsze, ale teraz idź i go pocałuj. - powiedział.
- Zapamiętaj to sobie, tylko raz, JASNE ? - powiedziałam.
- Jasne !
Zrobiłam to pocałowałam Niall'a, w trakcie tej cudownej chwili pomyślałam, że ja naprawdę kocham tego blondynka, ale Harry'go bardziej. To był najdłuższy pocałunek w moim życiu.
- Lepiej ? - zapytałam
- Znacznie lepiej.
- Skarbie przepraszam ! - znów krzyknęłam do Hazzy.
- Spokojnie, nie mogę Cię do niczego zmuszać. Kochasz go ? Rozumiem.
- Ale Ciebie bardziej, zrozum.
- Rozumiem kochanie. Chodźmy do domu.
- Niall chodź, krzyknęłam.
...................................................................................................
C.D.N.
*******************************************************************
Jak wam się podoba ? Cienki, bo nie mam weny, jutro ostatnia część ;c
Jezuu jakie SUPER!!!
OdpowiedzUsuńNAJLEPSZE <3 to sie nie może kończyć,jest cudowne naprawde :< prosze cie weź ten komentarz do siebie, nie chcemy żebyś już kończyła, bardzoooooooooooo prosze gdybyś mogła jeszcze z 4 części napisać.. będe bardzo wdzięczna, to chyba moje ulubione imaginy, a nawet jeśli następny będzie ostatni to możesz zrobić gdzieś o połowe dłuższy niż zawsze? prosze kocham twoje imaginy i będe tęskniła za tymi o harrym :(
OdpowiedzUsuńbrawo jesteś cudna wiedziałam ze Hazz będzie wyrozumiały
OdpowiedzUsuńSuper *.* szkoda, że to już koniec :(
OdpowiedzUsuńNIEEEEEEEEEEEEEEEEEE kończ !!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńjeszcze jeszcze !!!!!!!
jest poprostu zajebista !!!! <3
prosze cie nie koncz
NIEEEEEEEEEEEE PROSZE CIE NIE KONCZ TEGO PLISSSS ; c
OdpowiedzUsuńnastepny pisz z liamem tez taki częściowy ; ))
OdpowiedzUsuńNNNNNNNNNNNNNIIIIIIIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńDlaczego ty mi to robisz proszę nie tylko nie to plis nei kończ pisz nawet jakieś bzdury ale nie kończ tylko nas zranisz plis.