środa, 14 sierpnia 2013

Harry #9

C.D.
Ślub już dzisiaj, jest 6:15, wszyscy w domu latają jak poparzeni, Alice już przyszła, a mój za 4 godziny mąż jeszcze śpi. Stwierdziłam, że trzeba będzie go obudzić :
- Kochanie, wstawaj... -szeptałam gładząc palcem jego tors.
- Cichoo.. muszę się wyspać jutro .. ślub - mamrotał.
- Harry, ślub jest dzisiaj wstajesz czy nie ? - zapytałam trochę głośniej.
- Ooo... - krzyknął i wstał na równe nogi. Alice ogarnęła wszystko, nie wiem jak się jej za to odwdzięczę. Przyszykowała i mnie i Harry'ego. Wnet było już po 9:00, więc zaczęliśmy się zbierać. Pod kościołem zaczęłam płakać.
- Nie płacz kochana, bo zepsujesz moje dzieło. - szepnęła Alice, a ja wiedziałam, że chodzi jej o mój makijaż.
- Dobraa.. żyję, wchodzimy. - oznajmiłam i razem z Harry'm weszliśmy do kościoła, a za nami goście.
Ceremonia długo się ciągnęła, ale warto czekać na tak wspaniałego męża. Nadszedł czas na obrączki. Serce waliło mi jak dzwon.
- Czy ty [T.I] (Jak masz do drugie i trzecie) [T.N] bierzesz Harold'a Edward'a Milward'a Styles'a za męża ? - zapytał ksiądz.
- Tak. - odpowiedziałam.
- A czy ty Harold'zie Edward'zie Milward'zie Styles'ie bierzesz [T. imiona] [T.N] za żonę.
- Tak - odpowiedział i jak to na ślubach przystało zaczęliśmy się całować.
Potem oczywiście weselna imprezka. Harry nie pił za dużo, bo nie wypada leżeć pod stołem na własnym ślubie, ale za to Niall i Lou nieźle się zabawili i my mięlibyśmy tych wariatów za światków wziąć ? Hahaa.. ja kocham ich jako cudnych debili i to mi starczy. Niall się non stop koło mnie kręcił.
- Pani młoda, piękna... - mówił blondynek
- Niall uspokój się ! - krzyknęłam.
- Może ty mnie uspokoisz ? - zapytał.
- Jesteś pijany, nie wiesz co pleciesz. - oznajmiłam
- Ja dobrze wiem co mówię, zaspokoisz mnie ? - znowu zapytał.
- Horan... -zaczęłam.
- Kochanie chodź tu ! - krzyknął Harry, a ja natychmiast do niego podeszłam i mocno go przytuliłam.
- Kocham Cię, - szeptałam mu do ucha.
- Ja Ciebie też. Ale mam głupie pytanie. - oznajmił
- No Ty masz zawsze głupie pytania, ale odpowiem. - powiedziałam zaciekawiona.
- Zdradziłabyś mnie ? - zapytał.
- Hazz ? Dobrze się czujesz ? - zapytałam
- Nie myśl, że jestem pijany, bo nie jestem.
- Wiem, że nie jesteś to widać, ale skąd to pytanie ?
- Słyszałem Twoją rozmowę z Niall'em.
- Kochanie, on jest totalnie pijany, nie wiedział co mówi, a po drugie nigdy bym tego nie zrobiła z nim. - powiedziałam.
- Nie z nim to z kim ? -zapytał wkurzony.
- No z Tobą wariacie. - powiedziałam i utonęliśmy w pocałunku.
- Już nie mogę się doczekać naszej nocy poślubnej. - powiedział odklejając się ode mnie.
- Ja tym bardziej.  Jestem ciekawa gdzie mnie zabierzesz. - powiedziałam.
- Niespodzianka kochanie. Potem było jeszcze dużo rzeczy, zabawy konkursy, było można się pośmiać.  To najwspanialszy dzień w moim, życiu. W następny dzień spakowaliśmy to co potrzebne i na wieczór ruszyłam z Harry'm w naszą noc.
- Powiedz gdzie jedziemy ! - wymuszałam, ale on milczał.
- Dobra, nie to nie ! - krzyknęłam. Po niecałej godzinie jazdy byliśmy na miejscu. Harry wynajął śliczną WILLĘ nad jeziorkiem, cudowne, ciche miejsce, a co jest najlepsze, że byliśmy tam całkiem sami.
- Podoba Ci się ? - zapytał.
- Jeszcze jak. - krzyknęłam i się na niego rzuciłam.
- Już teraz ? -zapytał.
- Wiem, że tego chcesz.  - powiedziałam.
- Ty... - mruknął.
Rzuciłam Harry'ego na łóżko w pokoju, który na dzisiaj będzie naszą sypialnią.
- Tak ze mną pogrywasz ? - zapytał zadziornie, a ponieważ nie był to nasz pierwszy raz, mogliśmy sobie pozwolić na mocne i agresywne ruchy. Harry zdarł ze mnie ubranie pierwszy, ale ja nie byłam mu dłużna. byliśmy w samej bieliźnie. Położyłam się na nim i poczułam tylko jak jego zacny BIG STYLES ożywa, więc uwolniłam go z białych bokserek. Harry już nie wytrzymał i wbił się we mnie jak najgłębiej. Jego HazZakonda jest tak wielka i myślałam, że mnie rozerwie. Hazz zaczął przyspieszać... było cudowna noc, bawiliśmy się w ten sposób przez kilka godzin. Potem kąpaliśmy się w jeziorze nago, on jest cudowny. Szkoda, że tak szybko zleciał nam ten czas. W domu wspominaliśmy tą noc. Nagle ktoś zapukał do drzwi, ja otworzyłam.
- Cześć, jest Harry ? -zapytała jakaś dziewczyna.
- Jest, a ktoś ty ? -zapytałam
- Jestem jego dziewczyną.  - oznajmiła
- To chyba jakaś pomyłka, bo ja jestem jego żoną, dokładnie od 2 dni. - odpowiadałam.
- Co ? Moje Hazziątko ma żonę ? - zapytała.
- Odpier*** się od niego. Albo wiesz co, chodź to wyjaśnić. - powiedziałam i wpuściłam ja do domu.
- Kochanie !  Kto to jest ? - zapytałyśmy go równocześnie wskazując na siebie.
- Oo... - zaczął Harry.
C.D.N
*************************************
Jak wam się podobają dalsze losy ? Bez obaw... jutro następna część. Jesteście ciekawe ?
Liczę na komy i nowych obserwatorów.





12 komentarzy:

  1. JA CIĘ UDUSZE w takim momęcie przerywać ? Szybko dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne!Dzisiaj przeczytałam wszystkie części i liczę na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. x.x Pikne <3 Plosieee o dalsza czesc <3

    OdpowiedzUsuń
  4. DALEJ *.* SUPER <3

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG OMG nie ma dalej ? dawaj nastepny szybko !

    OdpowiedzUsuń
  6. kim jest ta dziewczyna ?!!??? dawaj kolejny plisss ; c

    OdpowiedzUsuń
  7. czemu w takim momęcie zatrzymałaś ja teraz nie zasne xD next pliss :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szybko pisz pisz. bo ja nie zasne :*
    hahah xd

    OdpowiedzUsuń
  9. proszę Cię nie urywaj w takim momencie :(
    ja teraz będę cały czas myśleć kto to jest ta dziewczyna ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Dallej <3 prosze :)

    OdpowiedzUsuń