sobota, 21 września 2013

Cz. #14

C.D.
- Liam, a co na to moja mama? Boję się reakcji rodziców... - mówiłam.
- Nie kazałem Ci się zgadzać. - powiedział znowu się denerwując.
- Przepraszam, ale nie o to chodzi, kochanie ja bardzo chcę tego ślubu, ale mama i tata muszą się o tym szybko dowiedzieć... ty ich nie znasz.
- Dobrze, więc możemy pojechać teraz.
- A my możemy przy okazji jechać z wami i oznajmić, że jestem z Niall'em ? - zapytała Angie
- Oni jeszcze nie wiedzą ? - zapytałam krzycząc.
- Jedziemy ! - oznajmił Liam. 20 min później byliśmy na miejscy, przywitałam się z rodzicami i przedstawiłam chłopaków. Usiedliśmy, a tata poszedł zrobić kawę.
- Mamo, bo wiesz... - zaczęłam.
- Ja i Niall jesteśmy razem. - wtrąciła się Angie.
- Dziecko ! Przecież on ma 20 lat ! - powiedziała mama.
- ale ja go bardzo kocham, a poza tym 4 lata to nie jest dużo ! - oznajmiła i przytuliła się do niego.
- Widzisz kochanie ? Jak powiemy im o nas to będzie ogień na dachu ! - szepnęłam do Liam'a... ale na tyle głośno, że mama usłyszała.
- Ale ja wiem, że jesteście parą. - odezwała się.
- Wiem, ale ja i Liam...
- Spodziewacie się dziecka ?
- Nie mamo nie, jeszcze nie teraz.
- No to o co chodzi.
- Ja i Liam bierzemy ślub ! - wykrztusiłam to w końcu.
- Nie wierzę.
- W co nie wierzysz ? - zapytał tata, który wchodził do salonu a kawą na tacy.
- Nasza mała córeczka wychodzi za mąż.
- Angie ? Jesteś jeszcze za młoda. - powiedział tata
- Nie ja tylko twoja druga mała większa córeczka.
- Bierzesz ślub z Liam'em ? - zapytał.
- Tak !!!!!!!!!!!!!!!! Ile razy mam to powtarzać.
- Ale jesteś pewna swojej decyzji ? Przecież on jest gwiazdą ! I tak Cię niedługo zostawi !
- Tato ! On nie jest taką gwiazdą jak inni ! On jest moją gwiazdką na niebie, kocham go i wiem jaki jest.
- Nie trzeba kochanie, wiedziałem, że to nie leży po stronie młodości tylko po mojej, to moja wina... nie lubią mnie, twoi rodzice mnie po prostu nie akceptują.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnhjieuJF2R9Xv42FO-q_YS-8Hj6DuM9fPtCZy0RYmWEUL53OnNeAQo9dySQtWe5cuCgFsF6dK0eWySR8AHdfDm9h84_HebNEQStnzt-GwpBupVRytS9jyuBq3AJjcTWUFZdThMFJoJ8Y/s1600/liam-payne-crying-460x289.jpg

- Widzicie co robicie z najważniejszym dla mnie człowiekiem na Ziemi ? Jesteście okropni... nie wiecie jaki on jest w środku ! Nie jest pieprzoną nierozpieszczoną gwiazdeczką tak jak inni ! On jest kochanym facetem, a to, że nie chcecie go w swojej rodzinie jest chore ! Wezmę z nim ślub i będziemy razem do końca czy wam się to podoba czy nie ! - wszystko to wykrzyczałam i wyszłam z nim z tego chorego domu !
W aucie :
- Liam przepraszam Cię za rodziców, ale oni Cię nie znają są inni, ale to ich nie usprawiedliwia wiem... Ale pamiętaj, że ja bardzo Cię kocham...
http://www.bloblo.pl/image/397217/oryginal/Liam-Wallpaper-liam-payne-32527166-1280-1024.jpg
- Też Cię kocham...
- Może im przejdzie... a jak nie już nigdy w życiu się do nich nie odezwę.
- Kochanie nie chcę, żeby przeze mnie twoje relacje z rodzicami się zepsuły, ja ci tylko przeszkadzam w życiu.
- Nie mów tak ! Jesteś jedyną osobą na której tak mi zależy... nawet mój EX chłopak nie był dla mnie tak ważny jak TY !
- Co porobimy w domu, żeby się oderwać od tego świata ?
- Może poleżymy, a potem pooglądamy jakiś horrorek ?
- Z tobą zawsze.
**W domu* :
Poszłam poszukać filmów, a Liam czekał na mnie w sypialni.
Wchodzę do pokoju, a tam :
http://2.bp.blogspot.com/-rIVdMsZEZfg/UazVkr83uJI/AAAAAAAAAt0/a89PhOq0dO4/s1600/1d_challengs__day_one__favourite_liam_payne_quote_by_shayhart-d58ve5p.jpg
 - Boże, doprowadzasz mnie do zawału.
- Czemu on ? A nie ja ? Czemu Bóg ?
- Hahaa tak się mówi mój idioto. - powiedziałam i zaczęłam go całować.
http://i.pinger.pl/pgr222/a6f48c29000342a54fb17549/tumblr_ly3xekAFw01rn4o0uo1_500.jpg
Potem tak jak się umówiliśmy oglądaliśmy horror. W jego męskich, silnych ramionach czułam się jak w niebie, ale za razem bezpiecznie... Zajadaliśmy się truskawkami z bitą śmietaną.
- Dobrze, że nie ma tu Horan'a... - zaczęłam się śmiać.
- Masz rację. - i śmialiśmy się razem.
- To kiedy bierzemy ten ślub ? - zapytałam.
- Chciałbym jeszcze na lato... co ty na lipiec ? - zapytał
- Między miesiącami naszych urodzin.
- Czerwiec i sierpień.  ( Ps. ja na serio mam w czerwcu xD )
- Och. -głęboko westchnęłam i pocałowałam Liam'a w policzek.
- Nie wierzę, że już biorę ślub. - powiedziałam i przejechałam ręką po jego udzie.
- Wiesz co ? Nie wyobrażam sobie tego, że ktoś mógłby mi Cię teraz zabrać, albo, że sam odchodzisz... chyba bym się zabiła.
- Zabrać ? w jakim sensie ?
- Że pojawiła by się jakaś dziewczyna i pokochałbyś ją bardziej niż mnie.
- Więc tak... nigdy nie będzie takiej dziewczyny, a zostawić Cię ? NIGDY.
C.D.N.
******************************************************************
Przepraszam was, ale naprawdę nie mam weny, a co dopiero motywacji ! Kiedyś po 15 komentarzy, a teraz 2 ? Co z wami ?  :(((

6 komentarzy:

  1. wedlug mnie zajebisty rozdzial ; ***

    OdpowiedzUsuń
  2. omg jesteś nie samowita zadzwonię do KLAUDII Że jest C.D.

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki że dodałaś next sorki że nie dodaje tak szybko komentarzy ale niestety musze sie uczyc

    niemów że nie masz weny bo dla mnie zawszę ją masz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy dalej ? te opowiadanie są super !!!!!

    OdpowiedzUsuń