Zmieniłam troszkę moje plany, bo miałam dodać kolejną część opowiadania, ale wpadłam na pewien pomysł i myślę, że się wam spodoba.
Więc... ja teraz zamiast Imagina napiszę moją historię, a mianowicie, jak zaczęłam słuchać 1D, a później coś o moim ulubieńcu. Wy później w komentarzu napiszecie to samo co ja, tylko ze swoim ulubieńcem, chyba, że go nie macie, to ogółem. Przeczytam wszystkie wypowiedzi, a ta, która przemówi do mnie najbardziej... zostanie nagrodzona.
Nagrodą będzie dedykacja kolejnej części. Warunkiem jest --- jeśli piszesz z anonima napisz imię i nazwisko, bądź pseudonim, który będzie twoim znakiem rozpoznawczym.
Myślę, że weźmiecie udział.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
One Direction
Zaczęło się to pewnego, zwyczajnego dnia. Był to weekend, chyba sobota, ale omińmy to... no więc... to było już ponad 2 lata temu, weszłam na NK, zobaczyłam piosenkę wysłaną przez moją znajomą. Myślę, że domyślacie się jaki to utwór?
Oczywiście "WMYB" - 1D.
Posłuchałam.... i po prostu zostałam oczarowana, ale nie czułam się Directioner. Co więcej, nawet nie wiedziałam kim są Ci przystojni chłopcy i nie wiedziałam, że jest coś takiego jak "Directioner"
Po przesłuchaniu "WMYB" moją szczególną uwagę przykuł Zayn.
Przejdźmy do teraźniejszości.
Po jakimś czasie zostałam Directioner, tak jest do teraz i tak już będzie zawsze.
Piątka zwyczajnych chłopców, obecnie już mężczyzn, przyznajmy... . No więc ta piątka wprowadziła do mojego życia wszystkie kolory tęczy. Dzięki nim, wstając każdego, nudnego dnia, uśmiecham się.
Ale jeden z nich.... jest całym moim życiem.
Jest moim sensem. Dzięki niemu mam ochotę dalej żyć, chociaż tak bardzo nienawidzę swojego życia.
Dzięki niemu widzę promyczek nadziei, bo wiem, że on jest gdzieś na świecie, a może nawet przelatywał nad moim miastem?
Ale na 100% jestem pewna, że mnie kocha. Bo ten słodki, uroczy, niebieskooki jak morska fala blondynek kocha wszystkie swoje księżniczki, Crazy Mofos, Niall's Girls... zwał jak zwał.
Nie wyobrażam sobie życia, bez niego.
Może to dziwne, bo chłopak, którego tak naprawdę nie znam, jest całym moim sercem...
Skoczyłabym za nim w ogień, oddałabym życie, bo jest tak bardzo idealny, jest dla mnie po prostu WSZYSTKIM. Nie ma jego = nie ma mnie.
Jego głos, przemawia do mnie jak żaden inny, przenika we mnie, przeziera się, jak strzała amora.
Moje życie to porażka, więc każdy myśli, że żeby to odbudować i sprawić, że nasycę się szczęściem potrzeba wiele.
Ale to błąd.
Błędne myślenie.
Wystarczyłby jeden dotyk i uścisk, żebym była najszczęśliwszą osobą na świecie. Uścisk i Dotyk Niall'a.
Kocham Liam'a, Harry'ego, Louis'a i Zayn'a, ale jak fanka kocha idola ♥
A Niall jest dla mnie czymś zupełnie innym, darzę go inną miłością niż ta miłość Fanów do ich Idoli.
Niall jest wszystkim co mam, tylko szkoda, że on tego nie wie.
****************************************************************
To moje.... :'(
Wasza kolej.
Chcę szczerych wypowiedzeń, takich jak moja, bo moja jest zupełnie szczera!
pięknie to opisałaś, obiecałam ci odpowiedzieć więc spełniam to teraz :)
OdpowiedzUsuńno więc moja przygoda zaczęła się tak naprawdę dzięki tobie
kiedyś kupowałam gazety, widziałam różne artykuły o nich ale jakoś nie zwracałam na nich uwagi.
zaczęło się jakoś koniec 2012 początek 2013
w szkole zaczęłyście pisać opowiadania o nich więc się tym zaciekawiłam
z czasem się wkręciłam i sama zaczęłam pisać własne (te opowiadania wspominam do dziś najlepiej jak mogę haha pierwsze ff XD)
z czasem zaczęłam odwiedzać blogi poświęcone chłopcom
czytałam o nich fakty, zapisywałam fajne piosenki
chyba każda directioner przechodziła czas "one direction funny moments"
około luty 2013 założyłam twittera, czytałam coraz więcej faktów i nawet się nie obejrzałam i połączyła mnie z nimi więź, nie umiałam się bez nich obejść
słuchałam coraz więcej po prostu zakochałam się
directioner jestem do dziś i zostanę zawsze
to coś niesamowitego kiedy wstajesz z uśmiechem na twarzy bo masz dla kogo
zawdzięczam im tak dużo że to chyba aż niemożliwe
to głupie kochać kogoś kogo się nigdy nie widziało i być może nie zobaczy ( :((( )
co do ulubieńca to chyba sama wiesz jak to jest, więc powiem tylko że podpisuje się obiema rękami pod tym co napisałaś
dziękuję ci za to że pokazałaś mi te 5 powodów do uśmiechu